Kuba Wojewódzki znalazł nowego sprzymierzeńca w wojnie z Książulem - i to jakiego. Tomasz Hajto powiedział głośno to, co dziennikarz najwyraźniej myślał od dawna.
Kuba Wojewódzki znalazł nowego sprzymierzeńca w wojnie z Książulem - i to jakiego. Tomasz Hajto powiedział głośno to, co dziennikarz najwyraźniej myślał od dawna.
Najpierw restauracja, teraz hotel za 5 TYSIĘCY
Książulo od lat robi to samo: jedzie, je, ocenia. Zaczynał od barów mlecznych i kebabów, skończył na lokalach celebryckich i pięciogwiazdkowych hotelach. Niedawno trafił do Hotelu Gołębiewski w Pobierowie - zapłacił ponad 5 tysięcy złotych za apartament i publicznie poskarżył się fanom, że klimatyzacja nie działała, a w pokoju zrobiło się 32 stopnie. Recepcja podobno przestała odbierać telefony.
Wcześniej oberwał już za recenzję warszawskiej restauracji Flaming & Co. Stwierdził tam, że jest drogo, a smakuje jak wszędzie - albo gorzej. Wojewódzki zareagował błyskawicznie i bez znieczulenia na swoich mediach społecznościowych: "Panie Książu. Niektóre lokale mają ceny i dania obliczone na jeden cel. Żeby nie jadać w towarzystwie takich jak pan."
Hajto powiedział 'nobody', Wojewódzki przyklasnął
Sprawę hotelu podchwycił Tomasz Hajto. Były piłkarz nie gryzł się w język: "Jakiś nobody, Książulo, fachowiec, znawca, po studiach w szkole kulinarnej, wygrał też Hell's Kitchen, zwiedził cały świat. Pojechał do Hotelu Gołębiewski w Pobierowie, w którym stwierdził, że skrytykuje wszystko jako ten największy znawca hoteli, jedzenia" - powiedział Hajto.
Wojewódzki nie czekał długo. W felietonie opublikowanym w "Polityce" pochwalił byłego sportowca słowami, które trudno odczytać inaczej niż jako kolejny cios w influencera: "Tomasz Hajto skomentował refleksje Książula o Hotelu Gołębiewski. Słowa kluczowe: 'nobody', 'bez szkoły', 'bez niczego'. Tomasz konsekwentnie udowadnia, że poza boiskiem także trafia."
Czyli krótko: Hajto strzelił, Wojewódzki podbił piłkę. A Książulo dostał z dwóch stron jednocześnie.
Pytanie tylko - czy influencer z milionami obserwujących naprawdę potrzebuje dyplomu kulinarnego, żeby powiedzieć, że w pokoju za 5 tysięcy złotych nie działała klimatyzacja? Fani Książula mają na ten temat bardzo wyraźne zdanie. Wasze?




