Michał Figurski mógł powiedzieć wszystko. Powiedział coś, czego nikt się nie spodziewał.

Przez lata Kuba Wojewódzki i Michał Figurski byli jednym z najgłośniejszych duetów w polskim radiu. Skończyło się w czerwcu 2012 roku - z dnia na dzień, po kontrowersyjnych żartach, które wywołały skandal na całą Polskę. Jeden poleciał wyżej, drugi zniknął z radarów. I przez długi czas panowie nie mieli sobie za wiele dobrego do powiedzenia.

Co Figurski naprawdę myśli o Wojewódzkim?

Figuski nie żywi do dawnego partnera urazy - przynajmniej tak twierdzi publicznie. W rozmowie z Agencją Newseria powiedział wprost, że słynny skandal był zaplanowaną prowokacją, a nie głupią wpadką. "Jak każdy numer, z którego jesteśmy znani, tak i ten był zaplanowany. Obaj mamy dosyć specyficzną formę wyrazu. Również ten najsłynniejszy numer, który spowodował, że na jakiś czas wylądowaliśmy na bezrobociu i na pierwszych stronach gazet, był prowokacją, która miała pobudzić wyobraźnię" - stwierdził Figurski.

Dodał też, że problem leży nie w samym żarcie, ale w polskiej mentalności. Według niego na Zachodzie identyczna sytuacja przeszłaby bez echa. "U nas to jest 1:1, czyli jeśli ktoś tak powiedział, to znaczy, że tak jest" - ocenił.

"Wiedziałem, jak zareagować"

Co z samym Wojewódzkim? Tu też żadnych pretensji. Figurski przyznał, że idąc na roast showmana w 2016 roku - gdzie padły żarty bezpośrednio jego dotyczące - doskonale wiedział, na co się nastawia. "Kuba nie jest osobą nietolerancyjną, ale też nie jestem tu po to, żeby go bronić. Po prostu obaj wymyślaliśmy różnego rodzaju sytuacje. Znamy się jak łyse konie, przez 10 lat prowadziliśmy razem program. Wiedziałem więc, jak zareagować" - powiedział w tej samej rozmowie.

Na marginesie warto przypomnieć, że relacje obu panów bywały naprawdę burzliwe. Wojewódzki podobno napisał w autobiografii, że Figurski był zazdrosny o jego sukces. Figurski miał mu podobno wypominać romans z jego byłą partnerką. Potem znowu przerzucali się postami w mediach. A teraz - spokój i filozofia grubego żartu.

Czy to szczere pojednanie, czy tylko dobra mina do złej gry? Figurski twierdzi, że rozdział zamknięty. Fani obu panów mają pewnie inne zdanie - napisz w komentarzach, komu wierzysz bardziej.