Doda powiedziała to, co powiedziała. Teraz Karolina Korwin Piotrowska mówi to, czego nikt z otoczenia piosenkarki powiedzieć nie chce: że żadne 'wyrwanie z kontekstu' tu nie przejdzie.
Na evencie Doda odpowiedziała na pytanie o relacje polsko-ukraińskie słowami o niewdzięczności, roszczeniowości i zaproszeniem do - dosłownie - 'wypie*dalania'. Portal, który udostępnił nagranie, szybko je skasował. Rolka zdążyła jednak rozejść się po sieci.
KKP nie kupuje tłumaczeń
Karolina Korwin Piotrowska w opinii opublikowanej na Pudelku nie zostawia złudzeń. Według dziennikarki argument o 'wyrwaniu z kontekstu' to najlepszy dowcip tego lata. 'Ona nie ma już 6 lat. Ona nawet nie ma już 18 lat. Jest prawie 30 lat w szołbiznesie' - pisze KKP. I dodaje wprost: 'Nie róbmy z niej oczadziałej idiotki, bo nią nie jest, ona doskonale wie, co robi i jakie będą skutki tych słów'.
Korwin Piotrowska przypomina, że Doda wcześniej zarzekała się, że w politykę nie wejdzie. Tymczasem od jakiegoś czasu - zdaniem dziennikarki - piosenkarka świadomie buduje nową tożsamość publiczną. Zaczęło się od akcji dla schronisk i słusznego uderzania w samorządy. Potem pojawiły się teorie spiskowe wokół śmierci posła Litewki, które zatrzymała dopiero interwencja jego rodziny. W czerwcu przyszły słowa o Ukraińcach 'plujących nam w twarz' przy okazji sprawy z pewną Żabką.
Trump ma Nicki Minaj. Nawrocki ma Dodę
Najostrzejsze zdanie opinii KKP to właśnie ta analogia: celebrytka jako narzędzie polityczne. Korwin Piotrowska sugeruje, że Doda doskonale wie, iż tego rodzaju wypowiedzi przynoszą jej dziś więcej poklasku niż walka o pieski i kotki - i świadomie to kalkuluje. Według dziennikarki piosenkarka jest 'szczwanym medialnym lisem, który doskonale wie, co, kiedy i do kogo mówi'.
Słowa Dody z eventu zebrały szerokie poparcie w komentarzach - lajkowali je i wspierali też inni celebryci. Zbliżająca się rocznica Rzezi Wołyńskiej i skomplikowana historia polsko-ukraińska to temat dla historyków i dyplomatów. Najwyraźniej jednak - jak ironizuje KKP - wystarczy mikrofon na imprezie piosenkarki, żeby 'się klikało'.
Doda na razie nie skomentowała publicznie opinii Korwin Piotrowskiej. Co na to jej fani - i czy tym razem argument o kontekście kogokolwiek przekona? Piszcie w komentarzach.


