Magda Gessler znów podniosła ceny w cukierni i znów wszystkich wkurzyła. Ale Doda ma swój własny powód, żeby omijać Słodki Słony szerokim łukiem - i nie, nie chodzi o "wredne czupiradło".
38 złotych za jagodzianki. Tyle teraz kosztuje kultowy wypiek Magdy Gessler w warszawskiej cukierni Słodki Słony - rok temu było to 34 złote. Restauratorka tłumaczy podwyżkę jakością składników i filozofią "mało, ale najlepiej". Polska celebrycka branża ma jednak na ten temat zupełnie inne zdanie.
Doda rezygnuje z jagodzianek - ale cena to najmniejszy problem
Doda nie sięgnie po jagodzianki z cukierni Gessler - i to nie dlatego, że cena ją odstraszy. Piosenkarka od lat trzyma się ścisłej diety eliminacyjnej: zero cukru, zero laktozy, zero glutenu. Jagodzianka, jak sama przyznała w rozmowie z "Plotkiem", odpada już na etapie składników - nie ceny.
"Taka jagodzianka musiałaby być jakaś niesamowicie smaczna, ale ja ani cukru, ani laktozy, ani glutenu nie jem. A z tego, co wiem, w jagodziance zawsze musi być trochę mleka" - stwierdziła Doda w rozmowie z "Plotkiem".
Sprytne. Ani słowa o dawnej kłótni z restauratorką, gdy Gessler publicznie zakwestionowała motywacje piosenkarki przy akcji dla psów ze schronisk, a Doda odparowała, nazywając ją "wrednym czupiradłem". Niby się pogodziły, ale jakoś tak wyszło, że temat jagodzianek pojawia się akurat teraz.
Mama Dody też przeszła na jasną stronę mocy
Co więcej - dietetyczna rewolucja dotknęła też całą rodzinę artystki. Na konferencji przed Doda Mega Camp wyszło na jaw, że mama piosenkarki była niegdyś zagorzałą fanką jagodzianek. Dziś to już historia.
"Z osoby, która kochała jagodzianki i nigdy nie ćwiczyła, stała się osobą, która miała 16 proc. tkanki tłuszczowej, kratę na brzuchu większą niż ja mam teraz i normalnie mogła iść na zawody fitness seniorów" - chwaliła się Doda.
Nie tylko Doda i jej mama mają dystans do wypieków Gessler. Mariola Bojarska-Ferenc, która w wywiadach otwarcie przyznaje, że nie żałuje pieniędzy na markowe torebki i zegarki, przy 38 złotych za jagodzianki jednak się zatrzymała. W rozmowie z "Faktem" powiedziała bez ogródek: "Uważam, że to jest przegięcie! Ja mam obok siebie tańsze jagodzianki, które są napakowane jagodami i są pyszne".
Gessler na razie milczy. Ceny w Słodkim Słonym nie zmieniły się po tej fali krytyki. Pytanie, czy jagodzianki za 38 złotych to luksus, czy jednak przesada - odpiszcie w komentarzach, bo naprawdę jesteśmy ciekawi, po której stronie stoicie.



