Osobne stoliki, osobne sklepy - ale ta sama ulica. Kuba Wojewódzki i Żaneta Rosińska, którą sam showman podobno nazywa już "żonką", spędzili razem popołudnie na Belwederskiej.
Kuba Wojewódzki od miesięcy podsyca plotki o zmianie stanu cywilnego. Tajemnicze posty na Instagramie, enigmatyczne komentarze - i ani jedno oficjalne potwierdzenie. Tymczasem para żyje swoim życiem, a paparazzi nie odpuszczają.
Obiad osobno, zakupy osobno - ale razem
Para wyszła na spacer ulicą Belwederską w Warszawie. Showman poczuł głód i zasiadł w jednej z modnych knajpek na okolicy. Żaneta wybrała inną rozrywkę - odwiedziła luksusowy butik nieopodal. Z zakupów wróciła zaopatrzona w nową zdobycz, którą wyniosła w ogromnej torbie na wynos. Nie wiadomo, co kryło się w środku, ale sądząc po rozmiarze - nie były to skarpetki.
Po rozstaniu z Anną Markowską w drugiej połowie 2024 roku Wojewódzki błyskawicznie - i jak się zdaje, z impetem - wszedł w nowy związek. Żaneta Rosińska, reporterka telewizyjna, jest od niego młodsza o 28 lat. Podobno to właśnie ona doczekała się tytułu "żonki", choć żadne z nich oficjalnie tego nie potwierdziło.
Ślub był? Nie był? Para milczy jak zaklęta
Jeśli wierzyć nieoficjalnym informacjom - a Wojewódzki robi wszystko, żeby w nie wierzyć - para miała już sformalizować związek. Jednak konkretów brak. Ani oświadczenie, ani wspólne zdjęcie z uroczystości, ani nawet wspólna fotografia z tego warszawskiego spaceru. Zdjęcia z Belwederskiej robią wrażenie bardziej "znajomi wyszli na miasto" niż "szczęśliwe małżeństwo na spacerze".
Czy Wojewódzkiego i Rosińskiej faktycznie łączy już coś więcej niż romans? I czy ogromna torba z butiku to przypadek, czy dowód na to, że bycie "żonką" showmana ma swoje przywileje? Piszcie w komentarzach - co myślicie o tej parze.



