Pięć małżeństw, pięć rozstań i jedno pytanie, które fani zadają od lat: czy Wiśniewski wróci do Mandaryny? Po Opolu muzyk w końcu odpowiedział - z żartem, ale i szczerością, która zaskoczyła wszystkich.
Michał Wiśniewski ma za sobą kolejny rozwód. Tym razem z Polą Wiśniewską - piątą żoną, z którą rozstał się w ubiegłym miesiącu. Zamiast chować się w kącie, wsiadł w trasę i pojechał do Opola.
Na festiwalu wystąpił w konkursie Premiery z piosenką "Do moich dzieci". Na scenie razem z nim stanęli m.in. Darya i Sebastian Fabijański, Sargis czy Kamil Bednarek. Wiśniewski nagrody nie zdobył, ale wzruszenie na jego twarzy publiczność zapamiętała.
Mandaryna? 'Samo co najlepsze'
Na pytanie o powrót do byłej żony Wiśniewski odpowiedział bez złości - i z nutą humoru. W rozmowie z portalem Kozaczek powiedział wprost: "To nie ode mnie zależy. Jak dostanę zgodę na lądowanie, to będę się zastanawiał". O samej Mandarynie: "Była moją żoną, co mogę o niej myśleć? Samo co najlepsze".
Z Mandaryną był związany przez cztery lata. Mają razem dwójkę dzieci - Xaviera i Fabienne. Nawet po rozstaniu utrzymywali kontakt, a Mandaryna przez pewien czas pojawiała się razem z Wiśniewskim i ich córką Etiennette na scenie.
Dzieci byłyby przerażone
Muzyk przyznał jednak, że ewentualny powrót do Mandaryny byłby dla ich dzieci ogromnym zaskoczeniem. Według jego słów - reakcja potomków mogłaby być daleka od entuzjazmu. Słowo "przerażone" padło z jego ust bez większego owijania w bawełnę.
Wiśniewski słynie z tego, że po rozstaniach nie pali za sobą mostów. Jego patchworkowa rodzina to osobny temat - między byłymi żonami zdarzają się nawet cieplejsze relacje. Ania Świątczak i Mandaryna od lat funkcjonują w tej samej orbicie.
Czy "stara miłość nie rdzewieje" sprawdzi się po raz kolejny? Podobno muzyk na razie skupia się na pracy - ale fani i tak nie odpuszczą. Jak zwykle.
A wy - kibicujecie powrotowi Wiśniewskiego i Mandaryny? Dajcie znać w komentarzach.










