Piąty rozwód, mama pod jednym dachem i Mandaryna w identycznej sytuacji. Michał Wiśniewski nie owijał w bawełnę.
Michał Wiśniewski ma 53 lata i właśnie kończy piąte małżeństwo. Rozstanie z Polą Wiśniewską nie przebiega gładko - podobno pozew liczy 700 stron. Do tego artysta wrócił pod skrzydła mamy. I sam przyznaje, że to nie jest idealne rozwiązanie.
Sąd uregulował opiekę nad dziećmi. Wiśniewski nie chce mówić więcej
W rozmowie z "Faktem" lider Ich Troje potwierdził, że sąd zajął się już częścią spraw dotyczących synów. Szczegółów nie zamierza ujawniać. "Myślę, że już część rzeczy została uregulowana przez sąd w takim zakresie, jak się dało. Emocje opadną. Ja nie chodzę po programach, nie opowiadam i nie mam zamiaru tego szeroko komentować" - powiedział, dodając, że sytuacja jest dla niego po prostu trudna.
Zapewnił, że priorytetem pozostaje spokój - jego i dzieci. "Moje życie przypomina ostatnio rollercoaster. Na pewne rzeczy nie mam wpływu, więc muszę się odnaleźć w tej sytuacji" - mówił w tym samym wywiadzie.
Przy okazji odniósł się do łatki bawidamka, która przylgnęła do niego przez lata. "Przylepiła się do mnie ta łatka, więc muszę z tym żyć. Ale nie będę się tłumaczył po raz n-ty, bo to jest bzdura po prostu" - uciął krótko.
Mandaryna też mieszka z mamą. Wiśniewski: 'Jesteśmy skazani na pomoc'
Wiśniewski mieszka teraz z mamą - i jak się okazuje, jego była żona Mandaryna jest w dokładnie tej samej sytuacji. "Rozmawiałem ostatnio z Martą. Ona też mieszka ze swoją mamą, więc my jesteśmy skazani na pomoc, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu" - powiedział w rozmowie z "Faktem".
Dodał jednak szczerze, że wspólne mieszkanie z rodzicem to dla każdego związku prawdziwy test. "To na pewno nie robi dobrze związkowi, w którym się jest. Z jednej strony, ale z drugiej strony też nie mamy wielkiego wyjścia" - podsumował.
Czy Wiśniewski znajdzie w końcu spokój po piątym rozwodzie - tego nie wiadomo. Jedno jest pewne: tym razem jest wyjątkowo ostrożny ze słowami. I chyba dobrze mu z tym.
Co o tym myślicie? Dajcie znać w komentarzach.

