Plaża, fale i sześcioro dzieci - Pola Wiśniewska wybrała najprostszą terapię po miesiącach sądowej gehenny. Instagram zdradził wszystko.
Dwie rozprawy za sobą, sprawa wciąż otwarta i adwokatka, która ostrożnie mówi o "szybkim zamknięciu". Pola Wiśniewska - była piąta żona Michała Wiśniewskiego - miała pełne prawo do reset'u. I wzięła go bez pytania nikogo o zgodę.
Bałtyk zamiast sali sądowej
Pola spędziła ostatnie tygodnie między prawnikami a rozprawami - jej adwokatka publicznie przyznała, że jeśli z drugiej strony pojawi się opór, sprawa może ciągnąć się latami. Na razie jednak celebrytka postawiła na piasek i morską bryzę. Na zdjęciach wrzuconych na Instagram widać szeroką plażę, pianę Bałtyku i dzieci rozbiegane po wydmach. Żadnej konkretnej miejscowości - tylko tyle, ile trzeba, żeby pokazać: żyjemy, odpoczywamy, dajemy radę.
Pola jest mamą sześciorga dzieci - czwórki z poprzednich związków oraz dwóch synów z Michałem Wiśniewskim: Falco Amadeusa i Noëla Cloé. Wszyscy razem trafili nad morze. "Wszyscy tego potrzebowaliśmy" - napisała krótko pod postem. Trudno o lepsze podsumowanie ostatnich miesięcy.
Fani po jej stronie
Komentarze pod zdjęciami zalały się wsparciem. Internauci kibicują Poli i dzieciom - widać, że sympatia publiczna jest tu wyraźnie po jednej stronie sporu. Leśne spacery, zabawa w hotelu, chwile na plaży - kadry z wyjazdu wyglądają jak celowe "antidotum" na kilka tygodni stresowych nagłówków.
Czy Bałtyk wystarczy, żeby przetrwać to, co jeszcze przed nią w sądzie? Tego nie wiemy. Ale jedno jest pewne - Pola Wiśniewska nie zamierza czekać na wyrok, żeby zacząć żyć.


