Willa stoi, robotnicy czekają, a Michał Wiśniewski pakuje walizkę i jedzie grać. Kolejny raz. I kolejny.

Rozwód z Polą, pięć żon za sobą, budowa domu trwająca już trzeci rok - Wiśniewski ma teraz tyle na głowie, że można by nakręcić serial. Zamiast tego nakręca kilometry trasy koncertowej.

Wokalista przyznał wprost: potrzebuje kasy

Lider „Ich Troje" rzadko mówi o pieniądzach tak otwarcie. Tym razem jednak nie owijał w bawełnę. W rozmowie z portalem JastrząbPost wyznał, że letni grafik pełen koncertów to nie przypadek - to plan finansowy z konkretną datą w kalendarzu.

"Ja mam bardzo dużą motywację. Wiem, że to teraz głupio zabrzmi, bo wszyscy myślą, że osoby powszechnie znane dostają wszystko za darmo. Nic bardziej mylnego. Pragnę się wprowadzić w październiku, więc postanowiłem w tym roku zagrać dużo. No i tak to właśnie wygląda. Trochę zmęczony, ale jak się już wychodzi na scenę, to ludzie dają nieprawdopodobną energię" - powiedział Wiśniewski w rozmowie z JastrząbPost.

Willa, o której mówi, powstaje na działce ponad 6 tysięcy metrów kwadratowych. Sam dom ma mieć 570 m². Taka inwestycja nie bierze się z powietrza - i Wiśniewski doskonale o tym wie.

"Nie jestem Skolimem" - granica jest jedna

Czy artysta gra kilka koncertów dziennie, żeby wyrobić finansowy plan? Wiśniewski stawia tu wyraźną granicę i robi to z dystansem do siebie. Zapytany wprost o bicie rekordów, odpowiedział: "Ja nie jestem Skolimem. My gramy zawsze tylko jeden koncert".

Dodał jednak, że zdarzają się wyjątki przy krótkich imprezach prywatnych. "Czasami z małymi wyjątkami, jeśli gramy imprezy prywatne. One są bardzo krótkie, śpiewamy pięć czy dziewięć utworów, a tego nie można nazwać koncertem" - wyjaśnił w tym samym wywiadzie.

Standardowy set „Ich Troje" trwa około dwóch godzin. Dwa takie wieczory jednego dnia to według wokalisty zbyt duże obciążenie - i trudno się z nim nie zgodzić.

Przypomnijmy: o rozstaniu z piątą żoną Polą Wiśniewski wspomniał publicznie po raz pierwszy podczas marcowego koncertu. Oficjalne oświadczenia obu stron pojawiły się później w mediach społecznościowych. Para czeka teraz na rozprawę rozwodową.

Oktobrzec zbliża się szybko. Pytanie, czy dom zdąży stanąć - i czy Wiśniewski będzie miał z kim świętować przeprowadzkę.