Mikołaj Roznerski miał już umowę na parkiecie 'Tańca z gwiazdami', ale w ostatniej chwili się wycofał. Aktor wyznał, że program to nie jest decyzja do podjęcia bez porządnego przygotowania - i może zamiast tego czekać będzie aż do emerytury.

Roznerski był już o krok od parkietu

Mikołaj Roznerski należy do aktorów, których widzowie i producenci 'Tańca z gwiazdami' chętnie widzieliby w programie. Aktor był już blisko udziału, ale ostatecznie odmówił. 'Już prawie miałem buty na nogach. Niestety odmówiłem ze względu na inne obowiązki zawodowe' - wyznał w rozmowie z Pudelkiem.

Aktor przez lata kojarzył się widzom z komediami romantycznymi, ale konsekwentnie próbuje się z tego wizeunku wybudzić. Ostatnio z powodzeniem prowadzi teleturniej, szlifuje warsztat na scenie teatralnej. Jednak 'Taniec z gwiazdami' to coś zupełnie innego.

Dlaczego zmienił zdanie?

Roznerski wyjaśnił, że program wymaga zaangażowania, które po głownym namyśle uznał za zbyt ambitne na tym etapie. 'Gdybym miał wziąć udział w tym programie, musiałbym się do niego bardzo przygotować, być porządnie rozciągnięty, nauczyć się tańczyć, bo nie jestem świetnym tancerzem. Musiałbym więcej poćwiczyć, żeby mieć swobodę w tym tańcu' - powiedział.

Aktor wsłuchał się w opinie uczestników poprzednich edycji. Piotr Kędzierski z 18. edycji przyznał, że po treningach nie ma sił nawet na sarkazm. Paulina Gałązka z tej samej edycji nie miała czasu nawet na rozliczenie PIT-u. Maciej Zakościelny z 15. edycji wyznał, że całkowicie zatracił się w treningach i zapomniał o przyjemności z tańczenia.

'Może jak będę miał 65 lat'

Roznerski nie zamyka drzwi na przyszłość, ale widzi ją w perspektywie długoterminowej. 'Nie mówię "nie". Może jak będę miał 65 lat, to zrobię sobie taki prezent. Jeszcze mam na to 20 lat' - żartobliwie podsumował w wywiadzie.

Tymczasem aktor skupia się na prowadzeniu turnieju i pracy teatralnej. To droga, którą wybrał, by uniknąć zaszufladkowania jako wieczny amant z romantycznych komedii. Czy za dwie dekady zmieni zdanie? Fani będą się zastanawiać, czy Roznerski rzeczywiście stawi się na parkiecie w wieku emeryta, czy to była tylko żartobliwa odpowiedź na natarczywe pytania o TzG.