Był rok 2001, Ich Troje sprzedawało płyty na potęgę, a Justyna Majkowska śpiewała na scenie z przyklejonym uśmiechem i zaciśniętymi zębami. Nikt nie wiedział, że liczy dni do wyjścia.
Był rok 2001, Ich Troje sprzedawało płyty na potęgę, a Justyna Majkowska śpiewała na scenie z przyklejonym uśmiechem i zaciśniętymi zębami. Nikt nie wiedział, że liczy dni do wyjścia.
Największe hity, największy stres
Majkowska trafiła do Ich Troje po odejściu Magdy Femme - tej, która rozwiodła się z Michałem Wiśniewskim i przy okazji opuściła też zespół. Justyna weszła w najlepszym możliwym momencie. To właśnie z nią powstały "Zawsze z tobą chciałbym być", "A wszystko to... (bo ciebie kocham)!" i "Powiedz" - przeboje, które znała cała Polska. Bilety na koncerty rozchodziły się błyskawicznie, kasety i płyty też.
A jednak coś nie grało. Kiedy Majkowska ogłosiła odejście dokładnie wtedy, gdy zespół był na fali, fani byli w szoku. Ona przez lata nie tłumaczyła się z tej decyzji. Aż w końcu powiedziała wprost.
"W Ich Troje musiałam podołać życiu w stresie na okrągło. Czasami miałam na scenie przyklejony uśmiech, zaciskałam zęby" - wyznała w rozmowie z serwisem Co za Tydzień.
W wywiadzie dla Plejady dodała jeszcze: "Byłam po prostu tym wszystkim zmęczona. To był główny powód. Wszyscy powtarzali mi, że trzeba być idiotką, żeby odchodzić z zespołu w momencie, gdy jest na szczycie i gdy można już spijać śmietankę z popularności".
Nie posłuchała. I podobno nie żałuje.
Dziś jej dzieci nie wiedzą, kim był pan w czerwonych włosach
Majkowska po odejściu z Ich Troje skupiła się na rodzinie i stopniowo zniknęła z show-biznesu. Teraz dawna sława to dla niej raczej ciekawostka niż coś, za czym tęskni.
"Mój mąż ostatnio włączył dzieciakom mój duet z Michałem, który nagraliśmy, gdy byłam w ciąży z Anielcią. Dzieci patrzyły na to bez entuzjazmu. Pytały, dlaczego śpiewał ze mną jakiś pan w czerwonych włosach. Wolałyby, żeby na tym filmiku był obok mnie ich tata" - opowiadała w rozmowie z Jastrząb Post.
Trudno o lepszą puentę całej historii.
Ich Troje po jej odejściu miało jeszcze kilka wokalistek - Jaenette Vik, Justynę Panfliewicz, Martę Milan, Agatę Buczkowską, Annę Świątczak. Każda z nich w końcu odchodziła. Aktualnie z Wiśniewskim i Łągwą śpiewa Martyna Majchrzak.
Jedno jest pewne: żadna kolejna wokalistka nie nagrała hitów, które do dziś kojarzą się z tamtą erą Ich Troje. Tych, które powstały właśnie z Majkowską - zmęczoną, zaciśniętą w zębach, ale śpiewającą.
Czy słusznie odeszła? Napisz w komentarzach.




