O tym, że Julia Wieniawa rozstała się z belgijskim piłkarzem, świat dowiedział się nie od niej - tylko od dyrektora jego klubu. Aktorka milczała, a ona tymczasem w radiu szczerze wyjaśniła, co sprawia, że w ogóle rezygnuje z facetów.

Julia Wieniawa nie potwierdziła związku publicznie. Nie pokazała ani jednego wspólnego zdjęcia. A jednak to właśnie jej historia miłosna trafiła na pierwsze strony - i to za sprawą osoby, której nikt się nie spodziewał.

Dyrektor klubu ujawnił rozstanie. Nie ona

Kilka miesięcy temu media rozpisywały się o romansie Wieniawy z Hervé Matthysem - belgijskim piłkarzem, który grał w Motorze Lublin. Aktorka konsekwentnie milczała, zero stories, zero wspólnych fotek. I nagle - dyrektor Motoru Lublin, Veljko Nikitović, w rozmowie z Canal+ Sport powiedział wprost: związku już nie ma.

"Informacja, którą od Hervé dostaliśmy, jest taka, że tego związku już nie ma. Nie wiem, jaka jest prawda do końca" - przyznał Nikitović. Na marginesie: piłkarz zdecydował się też zakończyć karierę w Motorze. Dwa końce jednocześnie.

Wieniawa w radiu: klasyczny wymówkowy tekst facetów

W niedawnym wywiadzie dla RMF MAXX Wieniawa zapytana o red flagi u mężczyzn odpowiedziała bez owijania w bawełnę. Jej największy sygnał alarmowy? Facet, który mówi, że "nie jest gotowy na poważną relację".

"Wiesz co, ja jeszcze nie jestem gotowy na poważną relację. Nie mam czasu, prawda, żeby się zobowiązać. To jest taki klasyk, nie, dziewczyny?" - zacytowała aktorka w rozmowie z RMF MAXX, wyraźnie trafiając w czuły punkt. Bo każda z nas ten tekst zna na pamięć.

Wieniawa nie powiedziała wprost, czy właśnie takie słowa usłyszała od Matthysa. Ale timing tego wyznania mówi sam za siebie. Według nieoficjalnych informacji związek nie przetrwał próby czasu - i podobno to właśnie problem z zaangażowaniem był tu kluczowy.

Aktorka skończyła 25 lat i wyraźnie wie, czego nie chce. Pytanie - kiedy trafi na kogoś, kto będzie chciał tego samego co ona? Dajcie znać w komentarzach, czy też znacie ten tekst o "braku gotowości" z własnego doświadczenia.