Błażej Stencel nie będzie czekać w szafie. Prezenter 'Koła fortuny' wprost mówi o ślubie z Kamilem Krupiczem - ale pod jednym warunkiem: ceremonia musi być w Polsce.
Stencel o rodzinie i akceptacji
Prezenter przyznał Pomponikowi, że jego rodzina długo radziła sobie z jego orientacją. Początkowo nie byli gotowi. "Muszą sobie z tym radzić. Muszą to sobie przetrawić, tłumaczyć" - opowiadał szczerze. Podkreślił jednak, że mimo początkowych oporów, są wspierającą się rodziną, choć niektóre ich oczekiwania względem niego nie spełniły się.
Stencel nie planował jednak ukrywania związku. Dla niego była to opcja nie do pomyślenia.
Ślub, ale pod warunkiem
Błażej Stencel chce ślubu w Polsce, nie transkrypcji zagranicznej. "Na ten moment w Polsce nie jest to możliwe. Wiem, że są transkrypcje, wiem, że dużo czasu i energii trzeba poświęcić, by ją zrobić. My tego nie planujemy, bo nam zależy, by wziąć ślub w Polsce" - wyjaśnił gospodarz TVP.
Wyznał też, że dawniej często mówił publicznie o ślubie. Robił to celowo - by zwrócić uwagę mediów na potrzebę legalizacji związków same-sex w kraju. Teraz czeka. "Nie będziemy tego ukrywać, będziemy to pokazywać, będziemy to normalizować, bo to jest normalne" - podkreślił.
Nadzieja na zmianę
Stencel widzi szansę w młodszych pokoleniach. "Ludzie - z jakiegoś powodu, pewnie dlatego, że tego nie rozumieją, nie chcą się doedukować - się tego boją" - mówił. Przyznał jednak, że ma nadzieję na przemiany. "Czekam na to i wiem, że to się kiedyś wydarzy" - zwierzył się.
Gospodarz "Koła fortuny" pozostaje optymistą. Wierzy, że polska prawo zmieni się na tyle, by on i Kamil mogli powiedzieć "tak" w kraju.



