Wanda Kwietniewska od półwiecza śpiewa na polskich scenach, ale ZUS przelewa jej co miesiąc zaledwie 700 złotych. Nie narzeka - bo wie, że ma tantiemy z piosenek. Jednak gwiazda Wanda i Banda postanowiła walczyć o zmianę dla wszystkich artystów, którzy skończyć się tak samo.

# Wanda Kwietniewska walczy o artystów. '700 zł emerytury? To skandal'

Wanda Kwietniewska od 47 lat jest na polskiej scenie muzycznej. Karierę zaczęła w 1970 roku, gdy założyła grupę wokalną Vist. Dziś, mając 69 lat, jest formalnie emerytką od 9 lat. Ale emerytura? Zaledwie 700 złotych miesięcznie z ZUS-u.

Głodowa emerytura, ale tantiemy ratują

Wokalistka przyznała w rozmowie z Plejadą, że miesięczny zasiłek jest żałosny, ale nie skarży się. "Ja mam 700 zł na przykład, ale nie narzekam, bo ja sobie poradzę" - powiedziała. Oczywiście - ma tantiemy z utworów, które przez dekady zapisywały się na rachunkach słuchaczy. To jej poduszka finansowa. Ale co z artystami, którzy tych tantiem nie mają?

Za tym pytaniem stoi właśnie zaangażowanie Kwietnia w działalność Stowarzyszenia Artystów Wykonawców, którego jest przewodniczącą. Kobieta nie ukrywa, że temat to dla niej sprawa osobista, ale też ideowa.

Walka o uznanie zawodu

"To jest bardzo grupy temat, ja akurat w tym bardzo mocno siedzę, ponieważ działam na rzecz Stowarzyszenia Artystów Wykonawców, jestem przewodniczką. Jestem w dużym kontakcie ze Związkiem Zawodowym Muzyków i bardzo mocno walczymy o te sprawy" - wyznała Kwietniewska w rozmowie z Plotkiem.

Chodzi o to, żeby muzyk został uznany za zawód, a artyści uzyskali rzeczywiste zabezpieczenie społeczne od państwa. Wokalistka tłumaczy, że problem w tym, że każdy sukces to wynik pracy grupy ludzi - producenta, inżyniera dźwięku, choreografa. Kto z nich otrzymuje zabezpieczenie?

W czerwcu tego roku rządowy projekt ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny wzbudził ogromne zamieszanie. Opinia publiczna podzieliła się: jedni twierdzą, że artyści sami są sobie winni (nikt nie zabraniał im odprowadzać dobrowolne składki), inni argumentują, że nie wiedzieli o tej opcji.

Nadzieję, że się coś zmieni

"To o nich chodzi. Chodzi o to, żeby uregulować, żeby muzyk, którym ja też jestem, żeby muzyk był zawodem uznanym, żeby był zabezpieczony przez państwo w jakikolwiek sposób" - przekonuje Kwietnia. "To jest bardzo trudne, ale w tej chwili się bardzo dobrze rozmawia na ten temat z różnymi ludźmi. Ten temat wraca i mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda się to po prostu uregulować i już nikt nie będzie musiał marudzić".

Wanda Kwietniewska nie gryzła się w język też ws. nowych artystów. Niedawno ostrzegała przed muzyką influencerów: "Nie traćmy czasu na słuchanie badziewia". Ale gdy chodzi o prawa artystów - tu nie ma żartów.

Czy system zmieni się wreszcie? Fani czekają na odpowiedź rządu.