Edyta Golec wyznała w poniedziałek rano na Instagramie, co ją ostatnio przytłacza. Między koncertami po całej Polsce, pracą nad nową muzyką a codziennymi sprawami - wokalistka zespołu Golec uOrkiestra czuje się przytłoczona.
# Edyta Golec zalana pracą. Publiczny apel do samej siebie
Wokalistka zespołu Golec uOrkiestra nie kryła się z tym, że sezon letni robi jej zawroty głowy. W mediach społecznościowych opublikowała szczerze brzmiący komunikat, w którym przyznała, że sytuacja zaczyna ją przerastać.
"Ostatnio dużo się dzieje i mam wrażenie, że tego nie ogarniam i że o czymś zapomniałam" - napisała Edyta w poniedziałek rano na swoim profilu Instagramie. Nie zapomniała jednak o czymś ważnym - dodała, że 10 września czeka nas premiera jej nowego singla "BIERZ CO JEST".
Koncerty, muzyka, życie - wszystko naraz
Edyta Golec od lat koncertuje ze swoim mężem i szwagrem w składzie zespołu Golec uOrkiestra. Lato to dla nich sezon szczytu - występy co weekend, czasem kilka w tygodniu. Do tego dochodzi komponowanie nowych utworów, prace nad produkcją i zwykłe obowiązki domowe. Łatwo się połapać w tym bałaganie? Oczywiście, że nie.
To właśnie dlatego wokalistka postanowiła podzielić się swoim frustracją ze swoim gronie fanów. Czasem trzeba przyznać, że jest się człowiekiem, a nie maszyną do wydawania hitów.
Fani staną murem
Zawsze można liczyć na wsparcie ludzi, którzy śledzą Twoją karierę od lat. Pod postem Edyty pojawiły się komentarze pełne ciepła i zrozumienia.
"Pogody ducha, sercem pozdrawiam", "Nie jesteś sama. Mamy jak Ty", "Kochana, życzę dużo sił i zdrowka" - to tylko część wiadomości od oddanych fanów. Tego rodzaju wspólnota to prawdziwy skarb dla każdego artysty.
Mąż zawsze jej wspiera
Na szczęście Edyta nie musi radzić sobie sama. Jej mąż od trzech dekad stoi u jej boku - pobrali się w 2000 roku i od tamtej pory są nierozłączni.
Parze nie obce są kryzysy i trudne chwile, ale zawsze wychodziły z nich zwycięsko. "Pochodzimy z takich domów, gdzie jak jest problem, to się go rozwiązuje. Nie wymienia się partnera ani partnerki. Walczymy do końca" - mówiła kiedyś Edyta w rozmowie z portalem CoZaTydzień.
Wspólna praca w zespole mogłaby być testem dla każdego związku, ale u Golców działa inaczej. "My cały czas lubimy ze sobą przebywać. Nasz związek bardziej opierał się najpierw na przyjaźni, a później ta miłość dopiero się gdzieś tam zrodziła i trwa do dzisiaj" - wyjaśniła.
Co dalej?
Teraz czeka nas premiera nowego singla "BIERZ CO JEST" 10 września. Czy będzie to ucieczka od stresu letniej eskapady? Stawiam, że tak. Taki rodzaj twórczości często działa jak terapia.




