Urszula Kobiela wie, że mąż teraz robi furorę. Przed wejściem do 'Tańca z gwiazdami' umówili się na jedną rzecz - a aktorka właśnie wyznała Pomponikowi, że chce 'doskoczyć do poziomu' Dominika.

Umowa przed programem

Dominik Smaruj tańczy, a cała Polska obserwuje każdy jego ruch. Jego żona Urszula Kobiela przyznała w rozmowie z Pomponikiem, że jeszcze zanim mąż wszedł na parkiet, przygotowali się mentalnie na to, co ich czeka.

"Umówiliśmy się, że teraz bardzo dużo stawiamy na jego udział w programie. Nie kosztem relacji, nie kosztem mnie, ale jeśli czegokolwiek potrzeba, to jestem na tak" - wyznała aktorka. Inna sprawa, że w mediach bez przerwy krążą plotki o "chemii" między Dominikiem a jego taneczną partnerką Magdaleną Tarnowską. Ale żona ma do męża pełne zaufanie.

Chce doskoczyć do poziomu męża

Urszula przyznaje, że strata prywatności to cena, którą trzeba zapłacić. Ale widzi też plusy tej sytuacji. "Dominik daje od siebie mnóstwo i to nie jest kosztem czegoś. Daje całą osobowość, charyzmę, pracę, którą wkładał" - opisywała żona jego zaangażowanie.

I tu pojawia się meritum: Kobiela nie chce zostać w cieniu. "Mam nadzieję, że uda mi się doskoczyć do tego poziomu" - powiedziała bez owijania w bawełnę. Aktorka przyznaje, że choć jest bardzo prywatną osobą, ten nowy świat začyna jej się podobać. "Jestem bardzo prywatną osobą, ale teraz rozmawiam z tobą i jest mi fajnie" - zaśmiała się.

Nowa rzeczywistość dla pary

Kobiela jasno mówi: jeśli chcą utrzymać dobrą relację z widzami, muszą pokazać coś z siebie. "Koniec końców chodzi o to, by dać widowni to, co najlepsze" - skwitowała. To oznacza, że plotki na temat Dominika i Magdaleny Tarnowskiej będą się mnożyć - bo publiczność lubi dramat. Ale jak widać, żona nie traci snu. Ma swoje plany i chce być równoprawnym partnerem męża w tym całym show-biznesowym cyrku.

Co na to fani? Czy Urszula rzeczywiście "doskoczy do poziomu" Dominika, czy może już tam jest?