Krystyna Loska jako mama to brzmi jak przywilej. Dla Grażyny Torbickiej przez lata był to ciężar, który dźwigała na każdym castingu i w każdej nowej redakcji.

Krystyna Loska jako mama to brzmi jak przywilej. Dla Grażyny Torbickiej przez lata był to ciężar, który dźwigała na każdym castingu i w każdej nowej redakcji.

"Córka Loski" - dwa słowa, które blokowały karierę

Torbicka nie owijała w bawełnę w rozmowie z Kayah w podcaście radia RMF Classic. Przyznała wprost, że wchodzenie do zawodu jako córka legendy polskiej telewizji nie było biletem wstępu - było raczej etykietą, od której nie mogła się odkleić.

"Zawsze byłam córką mojej mamy, córką moich rodziców i zawsze się z tym jakoś mierzyłam, ale po prostu starałam się pracować na swoje konto" - mówiła Torbicka w podcaście RMF Classic.

Dodała, że rozumie, skąd brały się uprzedzenia otoczenia. Ludzie, którzy jej nie znali, zakładali, że słynna mama otworzy jej każde drzwi. Że należy jej się więcej. Że wystarczy nazwisko. To bolało, ale Torbicka postanowiła odpowiedzieć na to jedynym sposobem, jaki miała - pracą.

Ślub jako strategia. Miała 22 lata i konkretny plan

W 1981 roku, mając 22 lata, Grażyna Torbicka wyszła za mąż za lekarza Adama Torbickiego. I niemal natychmiast zmieniła nazwisko - co nie było wcale oczywiste w czasach, gdy wiele kobiet zachowywało podwójne.

Kayah podczas rozmowy zapytała wprost: "W 81 wyszłaś za mąż i natychmiast zmieniłaś nazwisko". Torbicka przyznała bez wahania: "Tak, bo sobie pomyślałam, może to jest sposób".

Żaden wielki gest, żadna deklaracja. Jedno zdanie, które mówi wszystko - chciała zacząć od zera, bez cienia mamy w tle. I wyszło. Karierę dziennikarki i prezenterki telewizyjnej Grażyna Torbicka zbudowała pod własnym szyldem.

Co ciekawe, sama przyznaje, że dzieciństwo z nieobecnymi rodzicami - mama w telewizji, tata w rozjazdach - nie było dla niej traumą. "Nigdy nie czułam się samotna, dlatego że zawsze jak ich potrzebowałam to byli, a to, że miałam więcej wolności to było tylko fajne" - mówiła w tym samym wywiadzie.

Wolność jako dziecko, własne nazwisko jako dorosła. Wygląda na to, że Torbicka od zawsze wiedziała, czego chce. Czy dziś, gdy sama jest ikoną polskiej telewizji, ktoś jeszcze pamięta, że zaczęła jako "córka Loski"? Piszcie w komentarzach.