88 lat, własne mieszkanie, samochód, pełna niezależność. Krystyna Loska nie potrzebuje opieki - córka musi ją do siebie dosłownie ściągać.
88 lat, własne mieszkanie, samochód, pełna niezależność. Krystyna Loska nie potrzebuje opieki - córka musi ją do siebie dosłownie ściągać.
Przez kilka dekad Loska była twarzą TVP. Zapowiadała cały rozkład programów bez kartki, z pamięci - i robiła to lepiej niż niejeden teleprompter. W 1994 roku trzasnęła drzwiami, gdy nowa dyrekcja zaczęła rządzić po swojemu. W książce Prezenterki mówiła wprost: "Nie podobało mi się zarozumialstwo niektórych ludzi, którzy jeszcze świata nie poznali, a już byli tak pewni siebie. Uznałam, że szkoda mojego czasu." Klasyczna Loska.
Co słychać u legendy TVP? Torbicka mówi wprost
Grażyna Torbicka rozwiała wszelkie obawy fanów mamy w podcaście Kayah zaprasza w radiu RMF Classic. "Mama czuje się bardzo dobrze teraz. Świetnie funkcjonuje, nadal jeździ samochodem. Ma bardzo dużo spraw. Cudownie" - powiedziała Torbicka. Loska mieszka sama, w centrum Warszawy, w tym samym mieszkaniu, które rodzina miała od lat. Córka co jakiś czas ściąga ją do siebie pod miasto - dla kontaktu z naturą, nie z konieczności.
Za niecały rok prezenterka skończy 90 lat. I wciąż jest w pełni samowystarczalna.
Jest jednak jedno „ale". Torbicka nie ukrywa problemu mamy
Torbicka przyznała w rozmowie z Kayah, że Loska od lat musi uważać na serce - dosłownie. Prezenterka ma zespół takotsubo, popularnie zwany syndromem złamanego serca. To stan, w którym silne emocje - szczególnie negatywne - mogą czasowo zaburzyć pracę serca. Kayah, która podobno sama zmaga się z tą przypadłością, zapytała Torbicką, jak sobie z tym radzić.
"To jest kwestia niepozwalania sobie na to, żeby się emocjonować. Tak negatywnie, bo serce mówi wtedy: Stop, na moment, muszę odpocząć. Taki chillout. Ale to łatwo powiedzieć, bo wynika z wrażliwości. Przejmujemy się rzeczami różnymi, bliskimi, tym co się dzieje" - tłumaczyła Torbicka w podcaście.
Innymi słowy: Loska żyje pełnią życia, ale emocje ma pod kontrolą. Czego i nam życzymy.
A wy pamiętacie Krystynę Loską z ekranu? Piszcie w komentarzach - bo to była klasa sama w sobie.



