Krystyna Loska i Grażyna Torbicka - dwie dziennikarki, dwa pokolenia, jedna rodzina. Przez lata wyglądały jak duet bez skazy. Teraz Torbicka przyznała, że to był tylko fragment prawdy.

Grażyna Torbicka uchodzi za jedną z najbardziej eleganckich twarzy polskiej telewizji. Jej mama, Krystyna Loska, to legenda - spikerka i prezenterka, której głos zna każdy, kto wychował się na polskiej TV. Obraz idealnej rodziny dziennikarek miał jednak swoje pęknięcia.

Nastolatka kontra mama-ikona

W rozmowie z magazynem "Elle" Torbicka otwarcie powiedziała, że relacja z matką nie zawsze była tak ciepła, jak wyglądała z zewnątrz. "Mamy teraz wspaniały wspólny czas. Jak jesteś nastolatką, zawsze jest konflikt pokoleń" - wyznała dziennikarka.

Nic odkrywczego? Może. Ale kiedy twoją mamą jest Krystyna Loska - ikona telewizji, wzorzec do naśladowania dla całego kraju - nastoletni bunt musi smakować inaczej niż w zwykłym domu.

Każda szła swoją drogą

Torbicka przyznała, że szybko wyszła za mąż i rzuciła się w karierę. W tym samym czasie Loska wciąż była aktywna zawodowo - więc przez długi czas ich drogi po prostu się mijały. "Potem nadchodzi czas wyjścia z domu, bycia osobno, bo kiedy ja rozpoczynałam pracę zawodową i ją rozwijałam, mama też była czynna zawodowo, więc szłyśmy swoimi drogami. A teraz jest czas fajnego bycia razem, radości, śmiechu" - dodała w tym samym wywiadzie.

Dopiero gdy obie zwolniły tempo, znalazły przestrzeń na prawdziwą bliskość. Klasyczna historia o tym, że najlepsze relacje z rodzicami buduje się wtedy, gdy przestajemy się nawzajem udowadniać cokolwiek.

Czy w rodzinach gwiazd konflikt pokoleń jest trudniejszy - bo mama jest nie tylko mamą, ale też punktem odniesienia dla całej branży? Piszcie w komentarzach.