Agata Buzek ma wątpliwości. Sama to powiedziała - i to nie byle gdzie, bo w wywiadzie dla agencji Newseria. Rzadko się zdarza, żeby jedna z najlepszych polskich aktorek mówiła głośno o tym, że nie zawsze jest pewna tego, co robi.
Agata Buzek ma wątpliwości. Sama to powiedziała - i to nie byle gdzie, bo w wywiadzie dla agencji Newseria. Rzadko się zdarza, żeby jedna z najlepszych polskich aktorek mówiła głośno o tym, że nie zawsze jest pewna tego, co robi.
Buzek stroni od mediów - i ma ku temu powód
Agata Buzek od lat świadomie trzyma się z dala od show-biznesu. 49-latka nie pojawia się na ściankach, nie komentuje cudzych skandali, nie udziela wywiadów o swoim życiu prywatnym. Wcześniej w rozmowie z "Wysokimi Obcasami" tłumaczyła: "Mam opór, żeby siebie publicznie analizować. Tym bardziej, że ostatnio sama staram się tego nie robić, tylko brać to, co przychodzi. Brać, a niekoniecznie rozumieć."
To właśnie ta powściągliwość sprawia, że każde jej publiczne słowo waży więcej niż całe tygodnie wynurzeń innych gwiazd. Buzek buduje karierę pracą, nie zasięgami.
Co ojciec mówi jej w chwilach zwątpienia?
W wywiadzie dla Newserii aktorka przyznała wprost, że zdarzają jej się chwile zawodowych wątpliwości. I właśnie wtedy dzwoni tato - Jerzy Buzek, były premier i europarlamentarzysta - który ma na to gotową odpowiedź.
"Nawet teraz, gdy mam jakieś wątpliwości co do swojego zawodu, to tato zawsze mi mówi: to, co robisz, jest najważniejsze, bo bez tego ludzie by zapomnieli, kim są, z czym się identyfikują, rób to dalej" - wyznała Buzek w rozmowie z Newserią.
Aktorka dodała, że w jej domu rodzinnym od zawsze rozmawiało się o sprawach ważnych - kulturze, sztuce, tym, co dzieje się wokół. Polityka też się pojawiała, ale Buzek zaznacza wyraźnie: "Ja się nie interesuję polityką, tylko tym, co się dzieje ważnego wokół mnie."
Dom Buzków brzmi jak miejsce, gdzie nikt nie gapi się w telefon przy kolacji. Relacje między ludźmi, kultura, sens tego, co się robi - to podobno tematy na co dzień. Być może właśnie dlatego Agata wyszła z niego jako aktorka, która nie potrzebuje świateł fleszy, żeby wiedzieć, po co wychodzi na scenę.
A wy macie kogoś, kto w chwilach zwątpienia mówi wam: "rób to dalej"? Piszcie w komentarzach.



