Grażyna Torbicka siedziała naprzeciwko Kayah i nagle powiedziała coś, czego jej fani nie słyszeli od lat. Że ona i Adam są o siebie nawzajem zazdrośni. I że bez tego - coś po prostu nie działa.

Grażyna Torbicka i Adam Torbicki od lat trzymają swoje małżeństwo szczelnie zamknięte przed mediami. Żadnych wspólnych sesji, żadnych wywiadów o uczuciach, żadnego epatowania romantycznymi gestami na Instagramie. Dlatego każde bardziej osobiste wyznanie dziennikarki natychmiast rozchodzi się po sieci.

Tym razem okazją był podcast RMF Classic prowadzony przez Kayah. Torbicka pojawiła się jako gość i - ku zaskoczeniu słuchaczy - otworzyła się szerzej niż zwykle.

Co powiedziała Torbicka o swoim małżeństwie?

Dziennikarce wymknęło się wyznanie, które jej fani zapamiętają na długo. Torbicka przyznała wprost, że po wielu latach małżeństwa ona i Adam wciąż są o siebie zazdrośni - i uważa to za dobry znak. "No chyba jest zazdrośni, ale ja też jestem o niego zazdrosna. A bez tego to mi się wydaje, że coś tak... nie działa" - powiedziała w podcaście Kayah na antenie RMF Classic.

Do wyznania doszło przy okazji rozmowy o tym, czy partnerzy w związku powinni mieć osobne światy i ambicje. Torbicka podeszła do tematu z rezerwą. Przyznała, że niezależność jest ważna, ale na długi dystans zainteresowania pary muszą się jednak jakoś schodzić. "Na długi dystans musi się to jakoś schodzić. Muszą też te zainteresowania być wspólne" - tłumaczyła.

Wcześniej w tej samej rozmowie zdradziła, że po intensywnym zawodowo czasie wybiera się z mężem na wakacje. To właśnie ta informacja wywołała reakcję Kayah.

Kayah o braku męża: "Byle co już miałam"

Gospodyni podcastu nie kryła, że sama jest w zupełnie innym miejscu. "Ja nie wiem, co to są wakacje za bardzo, niestety. Nie wiem też, co to jest mąż" - powiedziała Kayah z rozbrajającą szczerością.

Kiedy Torbicka zapytała ją wprost, czy w ogóle chciałaby mieć partnera, piosenkarka odpowiedziała bez owijania w bawełnę: "Myślę, że fajniej się idzie przez świat we dwoje, ale mnie już byle co nie interesuje, bo byle co już miałam".

Obie zgodziły się, że fundament dobrego związku to partnerstwo - i wzajemny szacunek dla ambicji drugiej osoby.

Co ciekawe, Kayah stwierdziła przy okazji, że właśnie dlatego, że Torbicka jest tak skupiona na pracy, nie ma wokół niej żadnych skandali. "Jesteś tak idealna" - rzuciła z uśmiechem.

Torbicka rzadko daje nam tyle. Czy tym razem powiedziała za dużo - czy właśnie tyle, ile chciała?