Grażyna Torbicka rozwiała plotki o kryzysie w małżeństwie. 67-letnia dziennikararka w wywiadzie dla Wysokich Obcasów potwierdziła, że jej związek z Adamem Torbickim naprawdę wygląda tak, jak się wydaje - harmonijnie i z przytupem.
Jak Torbicka chroni swoje małżeństwo?
Grażyna Torbicka zdradziła przepis na udany związek po 45 latach. Według dziennikarki najważniejsze są trzy rzeczy: codzienne cieszenie się tym, że się jest razem, wzajemna wolność i zrozumienie. Brzmi prosto, ale w praktyce? Niby każdy o tym mówi, a mało kto potrafi.
"Ważne jest tylko to, żeby cieszyć się tym, że się jest razem, i dawać sobie dużo wolności i zrozumienia. Może trzeba stanąć z boku i popatrzeć, jaka jest naprawdę ta osoba, i znaleźć w tym piękno?" - powiedziała w rozmowie z Wysokimi Obcasami, której fragmenty pojawiły się na profilu magazynu na Instagramie.
To nie jest banalna rada z poradnika dla par. Torbicka mówi o dystansie - o umiejętności patrzenia na partnera z pewnej perspektywy, zamiast traktować związek jako codzienną rutynę. W czasach, kiedy celebryci rozstają się co drugi tydzień, 45 lat razem to nie mały wyczyn.
Torbicka o sobie: bez masek, bez udawania
Dziennikararka przyznała również, że czuje się dobrze sama ze sobą. Nie narzuca sobie żadnych sztucznych wymogów i nie graje roli dla galerii. To może być kluczem do jej równowagi - zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.
"Nikogo nie udaję i jest mi z tym wygodnie. Raz wyglądam lepiej, innym razem gorzej. Taka jestem, i tyle" - mówiła w wywiadzie.
W branży, gdzie wizerunek to wszystko, takie podejście brzmi jak rewolucja. Torbicka nie przejmuje się tym, czy każdego dnia wygląda jak z okładki - liczy się autentyczność. I podobno właśnie to przyciąga do niej fanów. 67-latka nie kryje także, że czuje satysfakcję z tego, co dotąd osiągnęła w życiu zawodowym. Mimo że jest w branży od lat, wciąż czeka na "odważne propozycje", szczególnie w kinie, gdzie - jak mówi - można się "całkowicie szaleć".
Czy będą nowe projekty? Czas pokaże. Na razie Torbicka cieszy się tym, co ma - zarówno w domu, jak i przed kamerą. I chyba to właśnie jest najlepsza wiadomość dla fanów, którzy przez lata zastanawiali się, czy między nią a mężem naprawdę wszystko jest w porządku.




