Anna Lewandowska nie wytrzymała w Chicago. Zaledwie miesiąc po dołączeniu do Roberta za oceanem, trenerka fitness podjęła decyzję o powrocie do Polski - i tym razem ma konkretny powód.
Anna wraca, Robert znowu sam
Annę Lewandowską do Polski ściąga nowy sportowy projekt. 38-letnia trenerka fitness oficjalnie potwierdziła, że 22 września ruszy szkolenie HYROX w ośrodku Dojo Stara Wieś. To nie przypadkowy powrót - Lewandowska ostatnio coraz bardziej polubiła ten rodzaj aktywności i postanowiła monetyzować swoją pasję.
"Mam fajną wiadomość dla wszystkich osób, które wybierają się tam i dla osób, które interesują się HYROX. Dojo Stara Wieś, już za dwa tygodnie spotkamy się tam w 80 kilka osób, ze mną i z moim teamem oraz z gościem specjalnym. A gościem specjalnym będzie prosto z Niemiec - Tim Wenisch. Mistrz świata HYROX, ścisła czołówka światowa Elite 15" - ogłosiła na Insta Stories.
To kolejny raz, gdy Lewandowska opuszcza męża samego za oceanem. Robert po raz kolejny robi to, co zawsze - skupia się na meczach dla Chicago Fire FC.
Barcelona, Chicago, teraz Stara Wieś
Historia prestiżu Anny w ostatnich miesiącach to seria porzuceń i powrotów. W Barcelonie otworzyła biznes, przyzwyczaiła się do klimatu, ludzi, rytmu życia. Gdy Robert przeniósł się do Chicago i czekał ponad miesiąc na jej przyjazd, mówiła o tym, że "bardzo trudne" jest zostawiać wszystko i zaczynać od nowa. Mąż zapewnił jej najlepsze warunki, ale nawet to nie wystarczyło, by pozostała dłużej niż miesiąc.
Na Insta Stories Lewandowska kilka dni temu wrzucała zdjęcia z polskich tras treningowych. Teraz wiemy, dlaczego - przygotowywała się do wielkiego powrotu.
Fani: "Ale się kręcą"
Wśród fanów Lewandowskiej pojawia się pytanie - jak długo tym razem zostanie w Polsce? "Mam wrażenie, że Anna traktuje Chicago jak hotelowy pokój" - pisze jedna z obserwatorek. "Robert siedzi tam sam, a ona robi swoją karierę. Gdzie tu związek?" - dodaje druga.
Warta uwagi jest też wiadomość o "gościu specjalnym" - Timu Wenischu. Podobno szkolenie przyciągnie sporo uczestników, a Lewandowska liczy na sporą frekwencję.




