Paulina Krupińska nie ukrywa - małżeństwo z liderem Zakopower to ciągła praca. W nowym wywiadzie gospodyni "Dzień Dobry TVN" przyznała, że kłótnie i burze są normalne, ale klucz do sukcesu to szczera rozmowa.

Komunikacja zamiast domysłów

Paulina Krupińska wyjaśniła w rozmowie z Marcinem Wolniakiem, że sekretem udanego małżeństwa nie jest unikanie konfliktów, ale umiejętne ich rozwiązywanie. "Kryzysy i burze się zdarzają. I warto jest nad związkiem zawsze pracować, mówić o swoich emocjach" - powiedziała prezenterka.

To, co najbardziej podkreślała, to konieczność wprost mówionych potrzeb. "Bardzo często jest tak, że domyślamy się, że druga osoba domyśli się, o co nam chodzi. Nie. Komunikacja jest kluczem" - zaznaczała. Krupińska przyznała, że wiele par żyje w złudnym przekonaniu, że problemy rozwiążą się same. "To nieprawda. Trzeba nad tym pracować" - mówiła, podkreślając, że zasada dotyczy nie tylko relacji romantycznych, ale też rodzinnych i przyjacielskich.

Od kryzysu do harmonii

Prezenterka i jej mąż, Sebastian Karpiel-Bułecka, są małżeństwem od lipca 2018 roku, choć poznali się znacznie wcześniej. Mają dwoje dzieci - córkę Antoninę (ur. 2015) i syna Jędrzeja (ur. 2017). Przez lata medialnie obiegały plotki o kryzysie w ich związku, a sam Karpiel-Bułecka wcześniej potwierdzał, że pierwsze lata małżeństwa były wyzwaniem.

"Rzeczywiście, pierwsze takie lata w małżeństwie to były kłótnie, bo to nowe wyzwania i obowiązki. Każdy miał swoje życie, musieliśmy się w tym odnaleźć, dopasować. Ale teraz się zupełnie nie kłócimy" - mówił lider Zakopower w rozmowie z Żurnalistą.

Na pytanie, jak się zmienili przez lata, Krupińska odpowiedziała z uśmiechem: "Wydaje mi się, że my z biegiem lat jesteśmy fajniejszym małżeństwem, fajniejszym związkiem. Już nawet rozumiemy się bez słów. Jak ja czasem się wkurzam na mojego męża i coś mu mówię, a on na to: okej. I wtedy mi zabiera wszystkie argumenty. Mogłabym się dalej wkurzać, a jak on gasi takim jednym 'okej', to już wszystko jest lepiej i lżej".

Paulina Krupińska pokazała zatem, że szczęśliwe małżeństwo to nie wolne od konfliktów, ale gotowe do ich rozwiązywania.