Jeden złośliwy komentarz Tomsona. Zero bezpośredniej odpowiedzi od Zaorskiego. I jakoś wszyscy wiedzą, co miał na myśli.

Sandra Kubicka i Adam Zaorski są razem od kilku miesięcy i nie mają zamiaru ukrywać, że im ze sobą dobrze. Zdjęcia z wakacji, wspólne wyjazdy, wyznania na Instagramie - para serwuje obserwatorom pełen pakiet. Część fanów prosi Sandrę, żeby oszczędziła im szczegółów. Ona robi swoje.

Tomson wbił szpilę. Kubicka odpowiedziała storykami

Tomson z Afromental postanowił skomentować nowy rozdział w życiu byłej żony swojego kolegi z branży, Aleksandra Milwiw-Barona. Pod romantycznym zdjęciem Kubickiej i Zaorskiego napisał: "Another one bites the dust! Kondolencje dla pana!" - nawiązując do klasyka Queen z wyraźnie złośliwą intencją.

Sandra nie zostawiła tego bez reakcji. Na swoich Instastories opublikowała dwa komunikaty. Pierwszy brzmiał: "Spokój, który czujesz bez nich, jest wart tego, by być czarnym charakterem w ich historii". Drugi był wymierzony jeszcze celniej: "Nikt nie mówi wystarczająco dużo o mężczyźnie, który pojawia się, leczy to, czego sam nie zepsuł, i kocha jej dzieci tak, jakby były jego". Kubicka nie wymieniła żadnego nazwiska. Nie musiała.

Zaorski przemówił zdjęciami. I to wystarczyło

Adam Zaorski wybrał inną drogę. Zamiast odpowiadać Tomsonowi słowem w słowo, wrzucił na profil serię zdjęć ze wspólnego wyjazdu z Sandrą i podpisał je krótko: "Wycieczka, której nie zapomnisz". Żadnego bezpośredniego odniesienia do komentarza muzyka. Żadnej konfrontacji.

Fani spekulują, czy to cisza przed burzą, czy celowa strategia. Nic na razie nie wskazuje, żeby Zaorski miał zamiar wdawać się w słowne przepychanki. Zakochani mówią głośno - tyle że wyłącznie o sobie.

Kubicka tymczasem kontynuuje relacjonowanie wakacji w najlepsze. "Czasem trzeba zgubić drogę, żeby trafić tam, gdzie się naprawdę należy" - napisała pod jednym ze zdjęć. "Kiedy twoje życie jest lepsze niż twoje marzenia" - dodała pod kolejnym. Komentarz Tomsona wyraźnie nie zatrzymał żadnego z tych postów.

Czy Tomson spodziewał się, że jego złośliwość wywoła aż taki ruch na profilach pary? Pewnie nie. A jednak właśnie on nakręcił tę całą dyskusję. Co na to fani - dajcie znać w komentarzach.