Wszyscy straszyli Tomasza Ziętka, że dziecko wywróci mu życie do góry nogami. Półtora roku po narodzinach syna aktor przyznaje wprost: szoku nie było. Za to aparat fotograficzny już praktycznie nie opuszcza jego rąk.

Tomasz Ziętek odebrał właśnie nagrodę na festiwalu OFF CAMERA za rolę w filmie "Wielka Warszawska". Ale w rozmowach nie mówi teraz wyłącznie o karierze - chętnie wraca do tematu, który zmienił go bardziej niż jakikolwiek projekt: ojcostwa.

Mały Tolek - bo tak ma na imię syn aktora - przyszedł na świat półtora roku temu. Imię nieprzypadkowe. "Dostał imię Tolek po dalekim wujku" - zdradził Ziętek w rozmowie dla "Złotej Sceny".

"Nadal czekamy na ten moment"

Przed porodem wszyscy znajomi straszyli: będzie szok, będzie chaos, świat się skończy. Ziętek podchodzi do tego z humorem. "Minęło półtora roku, a my z żoną nadal czekamy na ten moment, bo jak dotąd nie było żadnego szoku" - żartował w tym samym wywiadzie. Żeby jednak nie być zbyt optymistycznym, od razu dodał: "Oczywiście dopuszczam też opcję, że nasze postrzeganie rzeczywistości jest do tego stopnia stępione przez brak snu, że nie mamy dystansu do całej sytuacji".

Aktor nie ukrywa, że stara się być obecny mimo napiętego grafiku. "Jestem ojcem pracującym, ale zawsze staram się rekompensować synowi swoją nieobecność" - powiedział "Gazecie Krakowskiej". Z kolei w "Zwierciadle" wspominał własne dzieciństwo - rodziców, którzy dawali mu dużo swobody, całe dni spędzone poza domem, meldowanie się przez domofon. Chciałby Tolkowi zapewnić podobną wolność, ale przyznaje, że czasy są inne.

Narodziny syna uruchomiły też w nim nową pasję. "Przy okazji narodzin dziecka zainteresowałem się fotografią analogową. Chciałem udokumentować to, jak Tolek rośnie - mieć to uwiecznione na kliszy i wywołane na papierze" - cytuje jego słowa "Złota Scena".

Żona, która produkuje jego teledyski

W lipcu 2022 roku Ziętek poślubił Delfinę Kaję Zdanowicz. Nie jest to para z przypadku - ona sama działa w branży filmowej jako niezależna producentka i tłumaczka filmów fabularnych oraz dokumentalnych. Ma na koncie współpracę z londyńskim centrum kulturalnym Kings Place. "Łączę pasję do filmu, dźwięku i języka z umiejętnościami w zakresie tworzenia scenariuszy" - napisała o sobie.

Delfina wyprodukowała trzy teledyski promujące debiutancką płytę solową męża "Some Old Songs". Trudno o lepszy duet.

Ziętek zaznaczył też, że nie wyobraża sobie, by Tolek był za długo jedynakiem. Rodzeństwo w planach? Wygląda na to, że tak. Co na to fani - piszcie w komentarzach.