Franek - zero kontaktu. Julek - świetna relacja. Paulina Smaszcz w podcaście powiedziała wprost to, o czym wszyscy szeptali od miesięcy.
Paulina Smaszcz przez lata trzymała język za zębami w sprawie relacji swoich synów z Katarzyną Cichopek. W podcaście Marioli Bojarskiej-Ferenc VIVA! Bez tabu w końcu to się zmieniło.
Co powiedziała Smaszcz o Cichopek i synach?
Paulina Smaszcz wprost przyznała w podcaście, że jej synowie mają zupełnie różne relacje z nową żoną ojca. Starszy Franciszek trzyma dystans, młodszy Julian podobno świetnie się z nią dogaduje - i matka nie ma z tym żadnego problemu.
"Ja wcale nie mam nic przeciwko, że na przykład moi synowie, akurat Franek nie, ale Julek tak, ma bardzo dobry kontakt z panią nową żoną mojego byłego męża. Nie będę wymieniać imienia i nazwiska, ale wszyscy wiedzą. Natomiast ja się z tego bardzo cieszę" - powiedziała Smaszcz w podcaście.
To dość zaskakujące wyznanie, biorąc pod uwagę burzliwą historię rozstania. Maciej Kurzajewski i Paulina Smaszcz wzięli ślub w 1996 roku, przez 23 lata uchodzili za zgodne małżeństwo, a rozwód w 2020 roku wywołał niemałe trzęsienie ziemi w polskim show-biznesie. Kurzajewski szybko związał się z Cichopek - dziś oboje są po ślubie i razem prowadzą program w Polsacie.
Wspólny stół Smaszcz i Cichopek? Jest jeden warunek
W podcaście padło też pytanie, czy Smaszcz wyobraża sobie kiedyś wspólne spotkanie obu stron przy jednym stole. Nie wykluczyła tego - ale postawiła twarde warunki finansowe.
"Jak on się ze mną rozliczy, godnie, już prawie 7 lat od rozwodu, a jeszcze się nie rozliczył. Więc jak się godnie rozliczy - to tak" - stwierdziła Smaszcz w rozmowie z Bojarską-Ferenc.
Smaszcz przy okazji opowiedziała też o własnym nowym związku. Podobno jest szczęśliwie zakochana, choć nadal nie zdradza tożsamości partnera. Zdradziła za to, że świetnie dogaduje się z jego synem z poprzedniego małżeństwa. "Ja nie udaję matki jego syna, a on nie udaje ojca mojego" - tłumaczyła, wyjaśniając filozofię ich patchworkowej rodziny.
Dojrzałe podejście? Bez wątpienia. Choć ten jeden warunek dotyczący rozliczenia daje do myślenia - po prawie siedmiu latach sprawa najwyraźniej nadal nie jest zamknięta.
Co myślicie o podejściu Smaszcz? Napiszcie w komentarzach.
Zobacz na Instagramie








