32 lata za mikrofonem, 154 sezony i żaden następca nawet nie zdążył wsiąść do fotela. Tadeusz Sznuk właśnie dostał dowód, że TVP nie wyobraża sobie 'Jednego z dziesięciu' bez niego.
32 lata za mikrofonem, 154 sezony i żaden następca nawet nie zdążył wsiąść do fotela. Tadeusz Sznuk właśnie dostał dowód, że TVP nie wyobraża sobie 'Jednego z dziesięciu' bez niego.
Program emitowany jest w TVP od 1994 roku - i od pierwszego odcinka prowadzi go ten sam człowiek. Sam Sznuk przyznał niedawno, że stacja podobno szukała kiedyś kogoś na jego miejsce. Nic z tego nie wyszło. I chyba dobrze.
Nagroda, która mówi wszystko
Serwis Wirtualne Media przyznał 'Jednemu z dziesięciu' tytuł 'Programu 25-lecia'. Twórcy teleturnieju pochwalili się tym oficjalnie na swoim profilu, dziękując przede wszystkim widzom. W opublikowanym komunikacie napisali wprost: "Z wielką dumą i przyjemnością pragniemy was poinformować o zdobytej przez nas nagrodzie. Zdajemy sobie sprawę, że bez was nie byłoby to możliwe, bo bez was nie byłoby też nas, więc dziękujemy!"
W uzasadnieniu nagrody Wirtualne Media nie owijały w bawełnę. "Nagroda trafia do programu, który przez lata udowadniał, że można budować lojalność widzów bez krzyku, skandalu i sezonowej mody. To format oparty na wiedzy, kulturze prowadzenia, szacunku do uczestników i prostych zasadach, które okazały się silniejsze niż kolejne telewizyjne trendy" - czytamy w oficjalnym uzasadnieniu.
Osobno wymieniono fakt, że program od początku ma tego samego prowadzącego. Trudno o wyraźniejszy sygnał pod adresem 82-letniego Sznuka.
Co z nowym sezonem? Fani liczą na jesień
154. edycja teleturnieju ruszyła 7 kwietnia 2026 roku, a jej finał wyemitowano 5 maja. Wygrał Paweł Jackowski. Wkrótce potem TVP poinformowała, że to koniec nowych odcinków - przynajmniej na razie. Fani liczą, że program wróci jesienią, a to wyróżnienie tylko utwierdza ich w tym przekonaniu.
Plotki o definitywnym końcu 'Jednego z dziesięciu' wracają regularnie od lat. I regularnie okazują się nieprawdziwe. Tym razem, po nagrodzie od branżowego serwisu i oficjalnym komunikacie twórców, trudno sobie wyobrazić, żeby TVP miała zamykać jeden z nielicznych formatów, które przetrwały w praktycznie niezmienionej formie przez ponad trzy dekady.
Sznuk na emeryturę się nie wybiera. Przynajmniej dopóki widzowie nie powiedzą dość - a na razie mówią coś zupełnie odwrotnego. Co wy na to - powinien prowadzić aż do setki?




