Bez krzyku, bez skandalu, bez zmiany prowadzącego - i właśnie dlatego wygrał. 'Jeden z dziesięciu' został właśnie okrzyknięty Programem 25-lecia przez Wirtualne Media.

Bez krzyku, bez skandalu, bez zmiany prowadzącego - i właśnie dlatego wygrał. 'Jeden z dziesięciu' został właśnie okrzyknięty Programem 25-lecia przez portal Wirtualne Media, który sam świętuje ćwierćwiecze istnienia.

Trzy dekady, jeden gospodarz, zero zmęczenia

'Jeden z dziesięciu' leci na antenie TVP2 nieprzerwanie od ponad 30 lat - to najdłużej emitowany teleturniej w historii polskiej telewizji. Od pierwszego odcinka za pulpitem stoi Tadeusz Sznuk i - co tu dużo mówić - nikt poważnie nie myśli, żeby go stamtąd ruszać. Quiz oparty na brytyjskim formacie 'Fifteen to One' wymaga od uczestników wiedzy encyklopedycznej i nerwów ze stali, a mimo to chętnych do udziału nie brakuje.

Sznuk sam w sobie jest instytucją. Na koncie ma Telekamerę, Złotą Telekamerę, Superwiktor i kilka innych prestiżowych nagród branżowych. Widzowie kochają go za spokój i precyzję - żadnych wygłupów, żadnego reality-show'owego przepychania się.

Co napisali jurorzy w uzasadnieniu?

Wirtualne Media, świętując 25-lecie portalu, postanowiły wskazać najważniejsze produkcje medialne ostatniego ćwierćwiecza. 'Jeden z dziesięciu' trafił na listę laureatów bez zaskoczenia - ale uzasadnienie brzmi jak komplement, którego dziś mało który program może się spodziewać.

"Przez lata udowodnił, że można budować lojalność widzów bez krzyku, skandalu i sezonowej mody" - napisali jurorzy na łamach Wirtualnych Mediów. I dodali: "W świecie coraz szybszych, głośniejszych i bardziej emocjonalnych mediów pozostał symbolem jakości, regularności i zaufania - programem, który łączy pokolenia, ma własny język, rytm, rozpoznawalność i tego samego prowadzącego, Tadeusza Sznuka."

W dobie reality show, gdzie co sezon wymienia się wszystko - format, jurorów, nazwę - to brzmi prawie jak prowokacja. Spokojny quiz z Dwójki bije stażem i lojalnością widzów niejedną głośną produkcję streamingową.

Pytanie, które samo się nasuwa: jak długo jeszcze Sznuk zamierza stać za tym pulpitem? Na razie żadnych sygnałów o odejściu nie ma. Fani odetchnęli z ulgą - i pewnie odpiszą to samo w komentarzach.