Andrzej Grabowski ocenił zięcia jednym zdaniem. Kulec przyznał, że długo czekał na ten moment.

Wejść do rodziny, gdzie teść to Ferdynand Kiepski, szwagier to Paweł Domagała, a przy stole każdy ma na koncie kilkadziesiąt ról - to nie jest łatwy debiut. Damian Kulec, mąż Katarzyny Grabowskiej, przyznał otwarcie, że przez lata musiał się napracować, żeby zdobyć miejsce w tym aktorskim klanie.

Kulec kontra Grabowski: jak zięć zdobył uznanie teścia

Damian Kulec przez lata pracował w dubbingu - ale Andrzej Grabowski przez długi czas zwyczajnie o tym nie wiedział. Gdy w końcu zobaczył dokument o pracy zięcia, zareagował w sposób, którego Kulec się nie spodziewał. Grabowski stwierdził wprost, że nie znał go od tej strony - i wystawił mu ocenę, która w ustach aktora jego formatu brzmi jak pochwała najwyższej próby.

"Teść był zaskoczony, gdy po kilku latach dowiedział się, że pracuję w dubbingu i zobaczył dokument o mojej pracy. Powiedział mi, że się nie spodziewał i nie znał mnie od tej strony. Nazwał mnie 'niekiepskim aktorem'. Raczej dostaję od niego pozytywne opinie" - wyznał Kulec w rozmowie z "Rewią".

Kulec nie ukrywa też, że samo wejście do tej rodziny było wyzwaniem - choć raczej motywującym niż przytłaczającym. "Nie ukrywam, że ciężko było wejść do tak znanej rodziny, ale raczej w pozytywnym sensie, bo... motywująco" - przyznał w tej samej rozmowie.

Grabowski i jego zięciowie: Domagała też zaliczył test

Andrzej Grabowski ma dwie córki z pierwszego małżeństwa - Zuzannę i Katarzynę. Obie pracują w branży filmowej. Zuzanna jest żoną Pawła Domagały - aktora i wokalisty, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Katarzyna wybrała Damiana Kulca.

Grabowski ocenił obu mężów swoich córek podczas wywiadu w programie Kuby Wojewódzkiego. Bez owijania w bawełnę przyznał, że Domagała to "fantastyczny facet", i stanowczo zaprzeczył plotkom o jakichkolwiek napięciach. Kulec dostał od teścia zbliżoną opinię.

Słowem: aktorski klan Grabowskich trzyma się razem - i najwyraźniej nie ma tu miejsca na rodzinne dramaty godne serialu. Przynajmniej na razie.

Czy Grabowski kiedyś zdradzi, który zięć bardziej przypadł mu do gustu? Tego jeszcze nie powiedział. Ale sformułowanie "niekiepski aktor" od twórcy Kiepskiego - to chyba najlepszy komplement, jaki można sobie w tej rodzinie wyobrazić.