Marta Lipińska nie pojawiła się na planie nowego 'Rancza' i fani natychmiast podnieśli alarm. Reżyser Wojciech Adamczyk musiał osobiście gasić pożar.
Marta Lipińska nie pojawiła się na planie nowego 'Rancza' i fani natychmiast podnieśli alarm. Reżyser Wojciech Adamczyk musiał osobiście gasić pożar.
Serial wrócił po latach przerwy i widzowie śledzą każdy ruch obsady. Cezary Żak wrzucił zdjęcie z planu. Artur Barciś ogłosił przerwę w prowadzeniu audycji radiowej właśnie z powodu zdjęć. Tymczasem przy nazwisku Marty Lipińskiej - ekranowej Michałowej - panowała cisza.
Lipińska tłumaczyła się sama. Fani nie dawali spokoju
Aktorka sama zabrała głos w mediach społecznościowych i wyjaśniła swoją nieobecność. Napisała, że była na urlopie zdrowotnym i że plan zdjęciowy jest układany tak, by korzystać z letniej przerwy teatralnej.
"Byłam wtedy na urlopie zdrowotnym. Nabrałam sił i jestem gotowa na zdjęcia. Zawsze produkcja stara się tak układać ten grafik, żeby w lipcu i sierpniu, kiedy teatry mają przerwę, zorganizować plan zdjęciowy" - napisała Lipińska na swoich profilach.
Dla części fanów to nie wystarczyło. Spekulacje trwały dalej.
Adamczyk uciął temat jednym zdaniem
Reżyser Wojciech Adamczyk w rozmowie z Radiem Eska powiedział wprost, że Michałowa w nowym 'Ranczu' będzie. Żadnych dramatów, żadnych konfliktów - po prostu niefortunny zbieg okoliczności.
"Oczywiście, że pani Marta jest postacią ikoniczną i będzie brała udział w serialu. Nie wyobrażam sobie, że pani Marty Lipińskiej zabrakło. Po prostu tego dnia była niedostępna dla nas. Tylko tyle" - powiedział Adamczyk.
Krótko, konkretnie, po sprawie. Miłośnicy serialu mogą odetchnąć - Michałowa wróci na Wilkowyje latem, gdy teatr pójdzie na wakacje.
Czy to wystarczy, żeby fani przestali się niepokoić o obsadę? Dajcie znać w komentarzach.



