Janusz Onufrowicz powiedział to wprost w 'Pytaniu na śniadanie': porwania, pościgi, sceny akcji. Wilkowyje, jakich nie znacie.
Ktoś w TVP postanowił, że sielskie Wilkowyje za mało adrenaliny. Nowe odcinki Rancza mają wyglądać jak... serial akcji. Aktorzy powoli uchylają rąbka tajemnicy i szczerze - nie spodziewaliśmy się tego.
Co czeka widzów w nowym sezonie?
Janusz Onufrowicz w rozmowie z prowadzącymi Pytania na śniadanie zapewnił, że nudy nie będzie. "Są sceny akcji... jedną nagrywaliśmy przed chwilą. Porwania, pościgi" - powiedział aktor. Do tego Adrian Zaremba, nowy członek obsady, ujawnił, że kręcili właśnie scenę, którą sam nazwał kaskaderską. "Powiem tylko tyle, że Służba Ochrony Państwa robi coś, co trochę wykracza poza jej kompetencje" - dodał tajemniczo.
Cezary Żak zdradził z kolei, że jego bohater - prezydent Wilkowyjów - przeżywa ostatni miesiąc drugiej kadencji. Czyli polityczny finisz, do którego twórcy szykowali się od dawna.
Co z aktorami, których już nie ma?
Reżyser Wojciech Adamczyk jednoznacznie wykluczył zastępowanie zmarłych aktorów nowymi twarzami - i zrobił to bez owijania w bawełnę. Franciszek Pieczka i Paweł Królikowski odeszli, a ich postaci nie zostaną obsadzone innymi osobami. "Drodzy Ranczersi! Obiecałem kiedyś, że w nowym 'Ranczu' nie będziemy zastępować wspaniałych kolegów aktorów, którzy zakończyli swoją ziemską wędrówkę. I słowa danego dotrzymuję, możecie mi wierzyć!" - napisał Adamczyk w mediach społecznościowych.
To ważna deklaracja, bo fani od miesięcy niepokoili się, jak serial poradzi sobie z tą stratą. Odpowiedź reżysera jest prosta: nie poradzi sobie przez obsadzanie kogoś na miejsce legend - po prostu napisze ich bohaterów z fabuły.
Serial przez dekadę gromadził przed telewizorami miliony widzów. Teraz twórcy mają przed sobą trudne zadanie - zadowolić starych fanów i przyciągnąć nowych. Sądząc po zapowiedziach, stawiają na emocje, a nie nostalgię. Czy to dobry kierunek? Komentarze piszcie poniżej.






