Marta Lipińska nie ma jej na zdjęciach z planu - i internet natychmiast zaczął wróżyć z fusów. Reżyser Wojciech Adamczyk musiał osobiście gasić pożar.

Co się stało z Michałową na zdjęciach z planu?

Marta Lipińska nie pojawiła się na pierwszych materiałach z przygotowań do nowego "Rancza" - i to wystarczyło, by fani zaczęli snuć najgorsze scenariusze. Reżyser Wojciech Adamczyk szybko wyjaśnił sprawę w rozmowie z Radiem Eska: aktorka była po prostu niedostępna tego konkretnego dnia. Żadnego dramatu, żadnego konfliktu, żadnego zwolnienia.

- "Oczywiście, że pani Marta jest postacią ikoniczną i będzie brała udział w serialu. Nie wyobrażam sobie, że pani Marty Lipińskiej zabrakło, po prostu tego dnia była niedostępna dla nas" - powiedział Adamczyk na antenie Radia Eska.

Michałowa to jeden z tych charakterów, bez których Wilkowyje po prostu nie działają. Humor scen, rytm dialogów, specyficzna atmosfera wsi - Lipińska jest tego częścią od pierwszego odcinka. Nic dziwnego, że jej nieobecność na jednym zestawie zdjęć wywołała falę pytań.

Nowe "Ranczo" - co wiemy o powrocie?

Spin-off liczy 6 odcinków i ma domknąć wątki, które przez lata siedziały widzom w głowie. Powrót marki ogłoszono pod koniec 2025 roku - nie jako klasyczny sezon, ale jako osobną produkcję, która ma podsumować losy bohaterów z Wilkowyj.

9 czerwca 2026 roku odbyło się pierwsze wspólne czytanie scenariusza. Na sali zasiedli m.in. Cezary Żak, Artur Barciś, Violetta Arlak, Magdalena Kuta, Jacek Kawalec, Ilona Ostrowska i Bartłomiej Kasprzykowski. Projekt realnie nabiera tempa.

Przypomnijmy: oryginalne "Ranczo" emitowane było w TVP1 od 2006 do 2016 roku - 10 serii, 130 odcinków, film pełnometrażowy i widownia sięgająca nawet 10 milionów. To nie był serial, to był rytuał niedzielnego wieczoru dla całych pokoleń polskich rodzin.

Jedna informacja wzbudziła wśród części fanów wyraźny niepokój: do obsady spin-offu dołączył Daniel Olbrychski. Komentarze w sieci pokazują, że nie wszyscy przyjęli tę wiadomość entuzjastycznie - choć powód oburzenia pozostaje na razie tajemnicą produkcji.

Czy Michałowa wróci w pełnej krasie i znowu rozgrzeje Wilkowyje? Sądząc po zapewnieniach reżysera - tak. Ale czy 6 odcinków wystarczy, żeby zamknąć wszystkie wątki, które fani pamiętają od lat? To już inna historia. Piszcie w komentarzach, czego najbardziej brakuje wam w starym "Ranczu".

Co z Michałową w nowym "Ranczu"? Reżyser wyjaśnił
© GAŁĄZKA
Co z Michałową w nowym "Ranczu"? Reżyser wyjaśnił
© GAŁĄZKA