Skierowanie oznaczone jako pilne, a termin za czternaście miesięcy. Grażyna Szapołowska wyszła ze szpitala i od razu sięgnęła po telefon.

Aktorka opublikowała na Instagramie nagranie nagrane jeszcze w drodze powrotnej. Bez cięć, bez przygotowania - prosto z serca.

Półtora roku na wizytę 'na cito'. Szapołowska nie wytrzymała

Grażyna Szapołowska pojechała do jednego z warszawskich szpitali razem z przyjacielem, który potrzebował konsultacji u hematologa. Skierowanie było wystawione jako pilne - badania oznaczone 'na cito'. Termin, który usłyszeli, był wszystkim, tylko nie pilnym.

- Mamy skierowanie do hematologa, który ma wydać dalszą decyzję w sprawie badań na cito. Okazuje się, że żeby dostać się do tego lekarza, trzeba czekać do sierpnia przyszłego roku - powiedziała 72-letnia aktorka w filmiku opublikowanym na Instagramie.

To oznacza ponad czternaście miesięcy oczekiwania na wizytę, która według dokumentacji powinna odbyć się jak najszybciej. Szapołowska nie ukrywała, że sytuacja ją zszokowała - i że nie chodzi tylko o jej przyjaciela.

- Nie wiem, co się dzieje i jak ten kraj stoi na głowie, ale współczuję i lekarzom, i pacjentom. To jest po prostu skandaliczne, co się dzieje i żeby na cito trzeba było czekać prawie półtora roku - dodała w tym samym nagraniu.

Aktorka, która nie milczy, gdy coś ją boli

Szapołowska od dawna nie jest w mediach społecznościowych wyłącznie ikoną polskiego kina. Komentuje, reaguje, mówi wprost - i ma na tyle wiernych obserwatorów, że jej głos trafia dalej niż niejeden oficjalny komunikat.

Zdrowie to temat, który aktorka porusza regularnie. W rozmowie z 'Głosem Szczecińskim' przyznała niedawno, że mimo palenia i picia dba o kondycję fizyczną - biega rano, po południu ćwiczy boks. Opowiadała też o własnych problemach z kręgosłupem, które kiedyś dosłownie przykuły ją do łóżka.

- Kiedyś miałam tak straszne bóle, że dosłownie się czołgałam. Nie chciało mi się żyć - wyznała w tej samej rozmowie.

Tym razem jednak nie chodzi o jej własne zdrowie. Chodzi o system, który wystawia skierowanie z dopiskiem 'pilne' - i każe czekać rok i cztery miesiące. Szapołowska powiedziała to głośno. Pytanie, czy ktoś z decydentów to usłyszy.

Grażyna Szapołowska oburzona po wizycie w szpitalu
© Instagram
Grażyna Szapołowska
© KAPiF
Grażyna Szapołowska
© KAPiF
Grażyna Szapołowska
© KAPiF
Grażyna Szapołowska
© KAPIF