Gorset zapiął się, suknia była gotowa, a Oliwia Ciesiółka stała obok siebie i patrzyła na obcą dziewczynę. Tak uczestniczka 'Ślubu od pierwszego wejrzenia' opisuje dziś dzień, który zmienił jej życie.
Gorset zapiął się, suknia była gotowa, a Oliwia Ciesiółka stała obok siebie i patrzyła na obcą dziewczynę. Tak uczestniczka Ślubu od pierwszego wejrzenia opisuje dziś dzień, który zmienił jej życie.
Przerażona do szpiku kości
W rozmowie z redakcją Party.pl Oliwia Ciesiółka opowiedziała o tym, co czuła tuż przed wejściem na ślubny kobierzec z zupełnie obcym mężczyzną. Jej słowa mrożą krew w żyłach - i to bez żadnej przesady.
"Ja czułam się trochę tak w tamtym dniu, jakbym obserwowała siebie z zewnątrz. W jednym z rozdziałów opisuję, jak siostra zapina mi gorset pod sukni, a ja czuję się, jakbym stała obok i patrzyła na zupełnie obcą dziewczynę. Przerażoną, przerażoną do szpiku, bo nie miałam pojęcia, co ten eksperyment ze mną zrobi" - wyjawiła uczestniczka.
Przed ceremonią głowę zaprzątało jej jedno pytanie: kim właściwie jest człowiek, którego za chwilę poślubi. Czy będzie dla niej dobry? Czy podoła? Odpowiedzi nie było - i właśnie to ją paraliżowało.
"Kim będzie ten człowiek? Czy on będzie dla mnie dobry? (...) Byłam tak przerażona, tak zdeptana lękiem. Gdyby nie moje rodzeństwo, które wspiera mnie do dzisiaj i wspierało mnie zawsze, ja bym nie dała rady nawet pewnie wyjść z hotelu o własnych siłach" - skwitowała Oliwia.
Co zostało po eksperymencie?
Oliwia stanęła na ślubnym kobiercu z Łukaszem Kuchtą. Para doczekała się syna, jednak związek nie przetrwał - rozstali się w trudnych okolicznościach. Według informacji podawanych przez uczestniczkę, oboje pracują teraz nad poprawą relacji, głównie ze względu na dziecko.
Swoje przeżycia z planu Oliwia opisała w książce - cytaty, które przytacza w rozmowie, pochodzą właśnie stamtąd. Lęk sprzed ślubu, rozpad związku, rola rodziny - wszystko to trafiło na papier.
Wychodzi na to, że za każdym odcinkiem Ślubu od pierwszego wejrzenia stoją emocje, których żadna kamera w pełni nie uchwyci. Oliwia dała nam dziś wgląd w ten fragment, który zostaje za zamkniętymi drzwiami hotelowego pokoju.
Wy też byliście zszokowani jej szczerością? Napiszcie w komentarzach.


