Tydzień temu powiedziała, że wyniki przestały ją obchodzić. Potem zamilkła. Dziś Iga Świątek wrzuciła zdjęcia z Sardynii i fani odetchnęli.

Iga Świątek odpadła z Wimbledonu 4 lipca. To bolało. Ale bardziej niż sam wynik niepokoiły słowa, które padły zaraz po - na konferencji prasowej tenisistka oznajmiła, że wyniki przestały ją już obchodzić. Ton był ciężki, twarz zmęczona. A potem - cisza.

Milczenie, które niepokoiło bardziej niż porażka

Ostatni wpis przed zamilknięciem pojawił się na Instagramie 2 lipca - jeszcze przed feralnym meczem. Przez kolejne dni profil Świątek stał pusty. Fani zaczęli zostawiać coraz więcej zaniepokojonych komentarzy. Mieszały się wyrazy wsparcia z pytaniami o współpracę z psycholożką Darią Abramowicz. W końcu ktoś napisał wprost: co się z nią dzieje?

Odpowiedź przyszła 9 lipca - i była zupełnie inna niż wszyscy się spodziewali.

Sardynia, koty i jedno zdanie, które mówi wszystko

Świątek dodała na Instagramie kilka zdjęć z wakacji. Leżakowanie na dmuchanym materacu na wodzie, podziwianie krajobrazów, czytanie na czytniku w cieniu skał i bawienie się z kotkami. Szeroki uśmiech. Zero tenisa.

Do wpisu dołączyła piosenkę "Summer on the inside" Warnera Case'a - jeden z fragmentów brzmi tak: "Więc jeśli po prostu skupimy się na tym, co dobre, a zignorujemy to, co złe, możemy wszystko odwrócić. Poza tym, bez względu na wszystko, w moim wnętrzu trwa lato."

Sam podpis był krótki - ale celny. "Tutaj znajdą mnie e-maile od was" - zażartowała Świątek, dając do zrozumienia, że na razie wakacje są ważniejsze niż skrzynka odbiorcza.

Wpis w ciągu kilku godzin zebrał blisko 100 tysięcy polubień i prawie tysiąc komentarzy. Fani z całego świata - w tym mieszkańcy Sardynii, którzy z radością odkryli, że tenisistka odpoczywa w ich okolicach - zasypali ją wiadomościami.

"Gdyby tryb 'Nie przeszkadzać' był postem na Instagramie. Odpocznij, Iga - ty zasługujesz na to bardziej niż ktokolwiek inny" - napisał jeden z fanów w komentarzu pod postem. Inni wtórowali: "Odpoczywaj i ciesz się życiem w pełni", "Zapomnij o tenisie i odpoczywaj", "Wspieramy cię i zawsze jesteśmy z tobą".

Widać wyraźnie - nie ma tu złości za milczenie, jest ulga, że wszystko gra. Iga potrzebowała odetchnąć, a Sardynia wygląda na całkiem niezłe miejsce do tego. Pytanie tylko, kiedy wróci na kort - i czy wróci z głową gotową na nowy sezon.