Skolim nie potrafił trzymać języka za zębami. Podczas urodzinowej imprezy w Siemiatyczach 30-latek rozprawiał o finansach tak pewnie, że aż się rozpędził - wyznał, że mógłby "kupić wszystkich warszawskich raperów naraz". Teraz wyszło na jaw, jak na jego słowa zareagowali artyści na Roztańczonym Narodowym.
Skolim nie zna granic
Król latino nie pierwszy raz wpadł w pułapkę własnego ego. Na urodzinowej imprezie w Siemiatyczach, gdzie świętował 30. urodziny, Skolim rozprawiał o majątku tak głośno i pewnie, że słowa musiały się rozejść po całej branży.
W rozmowie z Kozaczkiem artysta ujawnił, jak postrzega swoją pozycję finansową względem innych gwiazd. "Wszystko mogę kupić" - zaczął pewny siebie. "Wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz. Tych raperów, którzy wynajmują fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich" - stwierdził bez ogródek.
Skokim nie zatrzymał się na tym. Dodał jeszcze, że szanuje kolegów muzycznie, ale na polu finansów jest w innej lidze. "Nie ma podjazdu żaden człowiek, żaden raper, popowiec czy rockman. Mogę ich wszystkich naraz wykupić" - brzmią słowa artysty niczym grom z jasnego nieba.
Za kulisami huknęło
Dzień później Skolim pojawił się na scenie Roztańczonego Narodowego - 10. jubileuszowej edycji imprezy, gdzie towarzyszyli mu tacy artyści jak Maryla Rodowicz, Andrzej Piaseczny, Roxie Węgiel czy Zenek Martyniuk. Okazuje się, że za kulisami emocji nie brakowało.
Skokim przyznał, że kolegom z branży jego słowa nie przypadły do gustu. Artyści, do których się odnosił - warszawscy raperzy i inne gwiazdy - nie kryły swojego niezadowolenia. "Wielu artystów zareagowało na moje słowa" - ujawnił w rozmowie z produkcją.
Do tej pory Skolim zarabiał respekt z powodu swojej pracowitości. W ciągu miesiąca potrafi zagrać ponad 50 koncertów w różnych częściach Polski, co z pewnością przekłada się na jego finanse. Jednak tym razem jego pewność siebie przerodziła się w aroganckość, którą branża szybko mu wymierzyła.
Czy Skolim nauczył się lekcji?
Artysta przyznał, że nie potrafił dłużej kłamać i musiał otwarcie powiedzieć, jak na jego słowa zareagowali konkurenci. Czy to oznacza, że Skolim zrozumie, iż w show-biznesie warto czasem trzymać język za zębami? Tego dowiemy się niedługo.
Tymczasem warszawscy raperzy i pozostałe gwiazdy mogą czuć się niewykonani. Może to motywacja dla nich, by pracować jeszcze ciężej - lub po prostu przypomnienie, że w branży liczy się nie tylko pieniądze, ale też szacunek i pokora.
Zobacz na Instagramie










