Skolim postanowił powiedzieć głośno, co myśli naprawdę. Podczas rozmowy z Kozaczkiem z okazji swoich 30. urodzin wokalista rozprawił się z warszawskimi raperami, zarzucając im pozerstwo i przechwalając się swoimi zarobkami w sposób, który może wywołać prawdziwą burzę w środowisku muzycznym.

Mocne słowa króla latino

Skolimu nie brakuje pewności siebie, a jego wypowiedzi często budzą emocje. Tym razem jednak poszedł znacznie dalej niż zwykle. Podczas wywiadu dla Kozaczka padły słowa, które mogą zostać odczytane jako bezpośredni atak na warszawskich raperów i ich sposób bycia.

"Wszystko mogę kupić. Uważam, że wśród artystów, wśród tych warszawskich pozerów, mógłbym ich wszystkich kupić naraz" - wypalił bez owinięcia. Nie był to zwyczajny komentarz. Wokalista celowo porównał swoją pozycję finansową do statusu raperów, którzy jego zdaniem tylko udają bogactwo.

"Wynajmują fury, ja mogę ich kupić"

Skolimu nie wystarczył jeden atak. Postanowił wbić szpilę jeszcze głębiej, konkretnie wskazując na praktykę wynajmowania luksusowych aut. "Tych raperów, którzy wynajmują na przykład fury czy coś, mogę ich kupić wszystkich" - dodał z wyraźną ironią w głosie.

Wokalista, który może pochwalić się rekordową liczbą koncertów (w jednym miesiącu zagrał nawet 53 występy), wyraźnie czuje się bezkonkurencyjny na polskiej scenie. Jego wypowiedź miała charakter nie tylko brawury, ale i pewnego rodzaju podsumowania: jeśli warszawskie środowisko rapowe chce grać w ligę finansów, to Skolim uważa, że gra się tam na zupełnie innym poziomie.

"Szanuję ich muzycznie, ale finansowo..."

Choć słowa mogą brzmieć provokacyjnie, Skolim zaznaczył, że nie uważa pieniędzy za miarę wszystkiego. "Szanuję ich muzycznie, natomiast jeśli wchodzimy na ten aspekt finansowy, to ja kocham Polskę, kocham ludzi, mogę ich wszystkich na raz wykupić" - powiedział, próbując załagodzić ton swoich wcześniejszych ataków.

Artystę interesują ambicje, marzenia i realizowanie celów. Jednak gdy dochodzi do konkretnych liczb i możliwości finansowych, nie ma wątpliwości - uważa się za niekwestionowanego lidera.

Czy to będzie mieć konsekwencje?

Choć Skolim nie wymienił żadnego rapera z nazwiska, jego słowa są wystarczająco konkretne, aby wywołać poruszenie w warszawskim środowisku hip-hopowym. Źródła podają, że niektórzy artyści mogą postanowić odpowiedzieć na te zaczepki - albo poprzez diss-tracki, albo poprzez własne publiczne komentarze.

Trzeba przyznać, że Skolim udowodnił raz jeszcze, iż nie boi się mówić głośno o tym, co myśli. Niezależnie od tego, czy ma rację, czy nie - jego słowa z pewnością nie zostaną zapomniane.

Zobacz na Instagramie
Skolim, fot. Kozaczek Exclusive
Skolim (© Kozaczek Exclusive)
Skolim fot. AKPA
Skolim (© AKPA)
Skolim, fot. Kozaczek Exclusive
© Kozaczek Exclusive
Skolim, fot. Kozaczek Exclusive
© Kozaczek Exclusive
Skolim fot. AKPA
© AKPA
Skolim fot. AKPA
© AKPA