Na Maderze, w słońcu, z koszyczkiem zakupów - i nagle po polsku: 'chude patyki'. Edyta Pazura usłyszała każde słowo.
Na Maderze, w słońcu, z koszyczkiem zakupów - i nagle po polsku: 'chude patyki'. Edyta Pazura usłyszała każde słowo.
Żona Cezarego Pazury regularnie relacjonuje swoje wyjazdy w mediach społecznościowych. Tym razem z pięknych kadrów z portugalskiej wyspy zrobiła jednak użytek inaczej - żeby zwrócić uwagę na coś, co ją ewidentnie zdenerwowało.
Co dokładnie usłyszała Edyta Pazura?
Rodacy za granicą poczuli się bezkarnie - i to był ich błąd. Edyta Pazura zna swój ojczysty język równie dobrze jak oni, a plotkujący wokół niej Polacy o tym nie pomyśleli. Efekt? Celebrytka publicznie opisała całą sytuację.
"Chciałabym zwrócić uwagę na zjawisko, które jest nagminne, kiedy jestem za granicą. Pamiętajcie, że będąc w innym państwie, nie jest się zwolnionym z dbania o język i kulturę. Sporo osób myśli, że będąc w obcym miejscu, inni nie rozumieją ich ojczystego języka i tak oto już usłyszałam, że mam brzydką fryzurę, został skomentowany mój koszyk z zakupami oraz chude patyki" - napisała Edyta Pazura w mediach społecznościowych.
Brzydka fryzura, koszyk z zakupami, nogi. Klasyka anonimowego hejtu - tyle że tym razem bez anonimowości.
Gruba skóra - i apel do tych, którzy jej nie mają
Edyta Pazura zaznacza wprost, że ona sama takie słowa zbywa wzruszeniem ramion - lata w show-biznesie zrobiły swoje. Ale nie każdy ma tę samą odporność i właśnie o tym chciała przypomnieć.
"Ja mam grubą skórę, usłyszałam już w swoim życiu wszystko na swój temat, łącznie z groźbami śmierci i wyzwiskami od najgorszych, więc mnie to nie rusza. Pamiętajcie, że można sprawić dużą przykrość takimi uwagami i zranić osobę, która sobie po prostu na to nie zasłużyła i dobrze zna swój ojczysty język, tak jak wy" - zaapelowała.
Mocne. I trudno się nie zgodzić - przekonanie, że za granicą można gadać co się chce, bo nikt nie zrozumie, to złudzenie, które Edyta Pazura właśnie bardzo dosadnie rozwiała.
Wy też zdarzyło wam się podsłuchać coś, czego wolelibyście nie słyszeć? Piszcie w komentarzach.


