Najstarsza siostra Justyny Steczkowskiej zabrała głos - i nie przebierała w słowach. Agata Steczkowska w podcaście Moniki Richardson powiedziała wprost: nie ma z rodzeństwem normalnej więzi, a oni nie są jej za nic wdzięczni.

Justyna Steczkowska pochodzi z dziewięciorga dzieci. Mama uczyła muzyki, tata dyrygował - i podobno w tym domu zawsze było gwarno. Agata, najstarsza z całej gromadki, pamięta to inaczej.

W podcaście Moniki Richardson "Przełomy" Agata Steczkowska powiedziała rzeczy, których pewnie nikt z rodziny nie chciał słyszeć publicznie. Nie ma więzi z rodzeństwem, czuje się niedoceniona i - co wybrzmiało najmocniej - nie wie, czy w ogóle ich lubi.

"Nie miałam swojego życia" - gorzkie słowa najstarszej siostry

Agata Steczkowska jako najstarsza musiała wcześnie wziąć odpowiedzialność za młodsze rodzeństwo. Zamiast własnej beztroski - pilnowanie innych, wymagania, obowiązki. Dziś mówi, że to właśnie przez to nie udało się jej zbudować z nimi normalnej relacji.

"Nie mam więzi z moim rodzeństwem, tak normalnie, jak się ma. Wszystko, co złe, to na mnie. I oni mogą mieć słuszne takie urazy, że ja im coś kazałam zrobić" - powiedziała wprost w podcaście.

Do tego dochodzi sprawa książki, którą Agata wydała w 2017 roku. Nie omijała w niej trudnych rodzinnych tematów - i wiele osób miało jej to za złe. Według nieoficjalnych informacji ta publikacja nie poprawiła atmosfery między rodzeństwem.

"Może nie dojrzeli do tego" - Agata nie odpuszcza

Największy ładunek emocjonalny miał fragment o wdzięczności - a raczej jej braku. Agata Steczkowska nie ukrywa żalu, ale robi to z pewną klasą: nie żąda przeprosin, tylko rozumienia.

"Moje rodzeństwo nie jest mi wdzięczne, dlatego że uważają, że to im się należało, bo ja byłam najstarsza. Oni nie uważają, że ja zrobiłam coś specjalnie dla nich, jakoś specjalnie poświęcałam. To człowiek jakby naturalnie, szczególnie jak jest dojrzały, to rozumie takie rzeczy. Ale oni może nie dojrzeli do tego" - wyjaśniła w podcaście.

Na koniec dodała coś, co brzmi jak zdanie z dobrego dramatu: kocha swoje rodzeństwo, ale czy je lubi - to już, jej słowami, "zupełnie inna sprawa".

Justyna Steczkowska rok temu w programie "Diwa w kapciach" mówiła tylko ogólnikowo, że drogi rodzeństwa "schodzą się i rozchodzą". Po słowach Agaty widać, że to spore niedopowiedzenie.

Agata Steczkowska - dyrygentka, kompozytorka, wiolonczelistka, pisarka i modelka - od lat działa w cieniu słynniejszej siostry. Teraz wyraźnie dała do zrozumienia, że ma dość tej ciszy.

Czy Justyna odpowie? I czy w ogóle skomentuje słowa siostry publicznie? Napisz w komentarzu, co o tym myślisz.