Prawie wylądowali w Hiszpanii - dosłownie, bo niemal podpisali umowę na tamtejsze mieszkanie. Ostatecznie Karolina Gilon i Kamil Świerczyński wybrali polskie drzewa i własną działkę w lesie.
Decyzja zapadła w ostatniej chwili. Gilon przyznała wprost, że para była o krok od zakupu mieszkania w Hiszpanii, gdy dotarło do nich coś oczywistego - chcą, żeby ich synek Franciszek dorastał w Polsce, chodził tu do przedszkola i szkoły, czuł się zakorzeniony w polskiej kulturze i języku.
Działka w lesie i wielkie plany
Karolina Gilon i Kamil Świerczyński kupili ziemię w polskim lesie i planują budowę własnego domu - ogłosiła prezenterka w mediach społecznościowych, pokazując kadry ze zjawiskowej, drzewami otoczonej działki. Przy boku miała ukochanego i niespełna dwuletniego Franka.
"Prawie kupiliśmy mieszkanie w Hiszpanii, ale moment przed podpisaniem dokumentów doszło do nas coś bardzo ważnego - przecież bardzo chcemy, żeby Franek poszedł do polskiego przedszkola, a później do szkoły w Polsce. By dorastał w swoich korzeniach, w swojej kulturze i języku. Nie chcemy, by na starcie czuł się już wyobcowany i rozdarty między dwa światy" - napisała pod nagraniem z działki.
I dodała: "Póki co kupiliśmy ziemię tu w polskim lesie, to dopiero początek tej przygody. Wiemy, że przed nami jeszcze masa pracy i problemów, o których jeszcze pewnie nie mamy pojęcia, ale jesteśmy na to gotowi. Zbudujemy nam tu dom".
Awantura w komentarzach - i szybka odpowiedź
Internauci nie dali się unieść samemu entuzjazmowi. Pod postem niemal natychmiast pojawiły się wątpliwości co do tego, czy na leśnej działce w ogóle można postawić dom mieszkalny. "Można zbudować dom w lesie? Chcecie naprawdę lać tam beton? To wygląda jak rezerwat przyrody" - napisał jeden z komentujących.
Gilon odpowiedziała po kilku godzinach, nie zostawiając sprawy bez wyjaśnienia. "Spokojnie. Po pierwsze - to jest miejsce, w którym można budować. Po drugie - będziemy wpasowywać dom w teren, żeby go jak najmniej zmieniać. Chcemy być blisko natury i zrobimy tak, żeby dopasować się tam, a nie teren dopasować do naszych pomysłów" - napisała w komentarzu, potwierdzając, że działka ma pozwolenie na budowę.
Większość fanów przyjęła wiadomość ciepło. "Drzewa, las - piękne miejsce na ziemi wybraliście"; "I w końcu nikt ci nie powie, że masz balkon, a nie taras"; "Decyzja wymagająca pochwały! Nie polecam życia na dwa kraje. Brawo za dojrzałość" - pisali obserwujący.
Para nie kryje, że inwestuje w nieruchomości - kilka miesięcy temu Gilon pokazała już wykończone mieszkanie w wysokim standardzie. Teraz czas na własne cztery ściany wśród drzew. Czy leśny dom Gilon i Świerczyńskiego stanie się nowym "domem do obserwowania" polskiego internetu? Piszcie w komentarzach.




