Piotr Sierzputowski przez pięć lat prowadził Igę Świątek do jej największych triumfów. Teraz, przy okazji rozmowy z Eurosportem, przyznał wprost: nie utrzymują kontaktu i nie zamierza tego zmieniać.
Iga Świątek odpada z French Open w czwartej rundzie, światowe media rozgrzewają się do czerwoności, a do gry wchodzi ktoś, kto zna ją jak mało kto. Piotr Sierzputowski - trener, który był przy niej, gdy wygrywała pierwszy Wielki Szlem - zabrał głos i nie zostawił wątpliwości co do tego, jak teraz wyglądają ich relacje.
"Nie próbuję inicjować kontaktów"
Sierzputowski prowadził Świątek przez pięć lat, doprowadzając ją m.in. do triumfu w Rolandzie Garrosie. Ich współpraca zakończyła się w grudniu 2021 roku - i podobno nie było to pożegnanie przy kawie i uśmiechu. W rozmowie z Eurosportem trener przyznał wprost: "Uważam, że mamy normalne relacje, ale nie jesteśmy w jakimś bliskim kontakcie."
Co ciekawe, Sierzputowski ma gotową teorię, dlaczego tak jest. "Różnica wieku, Iga ma swoje sprawy na głowie. Ja nawet nie próbuję inicjować kontaktów, bo uważam, że to by było trochę niepoważne" - powiedział o zaledwie dziewięć lat młodszej tenisistce.
Dla porównania - z innymi zawodnikami, z którymi pracował, podobno jest zupełnie inaczej. "Na przykład z Shelby Rogers mamy rewelacyjny kontakt. Z innymi zawodnikami, z większością, z którą pracowałem, mam super relacje, jesteśmy w stałym kontakcie" - podkreślił Sierzputowski w tej samej rozmowie.
"Mieliśmy siebie dosyć" - tak skończyła się ich współpraca
Sam trener nie ukrywał wcześniej na łamach WP Sportowych Faktów, że rozstanie nie było spokojne. "Z Igą mieliśmy kilka takich ekstremalnych sytuacji, gdy mieliśmy siebie dosyć. Jedna z nich ostatecznie zakończyła naszą współpracę. Nie było to jednak wielkie zaskoczenie, bo spodziewałem się takiej decyzji" - pisał szkoleniowiec.
Dodał też, co jego zdaniem decyduje o tym, czy trener i zawodnik mogą razem pracować mimo różnic charakterów: "Gdy jest progres, to można pracować mimo różnych wizji. Gdy pojawiają się częstsze porażki, różnica zdań okazuje się nie do przezwyciężenia."
Po Sierzputowskim Świątek współpracowała z Tomaszem Wiktorowskim, potem przez niespełna pół roku z Wimem Fissettem, a od kwietnia tego roku jej trenerem jest Francisco Roig - wieloletni współpracownik Rafaela Nadala.
Czy nowy duet okaże się trwalszy niż poprzednie? I czy słabsza passa Świątek ma coś wspólnego z częstymi zmianami w sztabie? Kibice nie przestają zadawać tych pytań - a odpowiedzi na razie brak.




