Trzy lata czekania, jeden event w Warszawie, i nagle byli sobie w ramionach. Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone - Laura i Massimo z "365 dni" - spotkali się po długiej nieobecności i nie kryli emocji.

# Trzy lata rozłąki, jedno spotkanie

Anna-Maria Sieklucka i Michele Morrone wpadli sobie w ramiona na jednym z branżowych wydarzeń w Warszawie. Ekranowa para z filmowej trylogii "365 dni" nie widzieli się od trzech lat - i to było widać.

Morrone od razu się rozbawił. "Kim ty jesteś?" - zapytał. Sieklucka odpowiedziała pytaniem: "Nie mam pojęcia. Kim ty jesteś?" Chwilę później tonu zmienili na poważny.

"Tak bardzo tęskniłem za tobą" - wyznał aktor. "Też tęskniłam" - odwzajemniła polska aktorka. Podczas rozmowy Morrone obdarował ją kilkoma pocałunkami w czoło. Całą scenę nagrali dla fanów.

Co naprawdę ich łączyło?

Przez lata spekulowano, czy między Sieklucką a Morrone'em było coś więcej niż przyjaźń. Fani analizowali wspólne zdjęcia, liczbę godzin spędzonych razem poza planem, każdy uśmiech i uścisk. Oboje długo zaprzeczali romansowi - mówili o przyjaźni i promocji.

Aż do ubiegłego roku.

Morrone pojawił się w programie "Belve" i nagle wszystko powiedział inaczej. "W tamtym okresie mojego życia Anna Maria i ja rzeczywiście byliśmy parą. Nasza prawdziwa relacja sprawiała, że wszystko przed kamerami wyglądało znacznie bardziej wiarygodnie, ponieważ łączyło nas prawdziwe uczucie" - wyznał włoski aktor.

Czy to było ostatnie słowo?

Spotkanie w Warszawie pokazało, że rozdział zamknęli, ale nie spalili karty. Sentyment zostaje. Sposób, w jaki się przywitali - naturalny, ciepły, bez zawstydzenia - mówi o tym, że tamte uczucia się nie całkowicie wyparowały.

Sieklucka tymczasem robi swoją ścieżkę. Od 2025 roku gra w serialu "Pierwsza miłość", współpracuje z RMF FM przy podcaście "PS. I Love You". Morrone wrócił do Włoch i skupia się na karierze w Europie.

Ale co na to fani? Spekulacje na temat tego spotkania na pewno nie ustąpią przez długi czas.