Bójka w dyskotece, czarna lista w restauracji i wspólny wyjazd do Brazylii jako nagroda dla zwycięzcy. Magda Gessler opisała swój romans z Piotrem Adamczykiem tak szczegółowo, że trudno było się pomylić - choć w książce nie padło ani jedno nazwisko.

Bójka w dyskotece, czarna lista w restauracji i wspólny wyjazd do Brazylii jako nagroda dla zwycięzcy. Magda Gessler opisała swój romans z Piotrem Adamczykiem tak szczegółowo, że trudno było się pomylić - choć w książce nie padło ani jedno nazwisko.

Mieszkanie przy Starym Mieście i dyskoteka Organza. Tak miała wyglądać ta historia

W książce zatytułowanej Magda Gessler opisała związek z mężczyzną określanym jako "Aktor". Czytelnicy błyskawicznie skojarzyli go z Adamczykiem. Według restauratorki ich znajomość rozwijała się między innymi dzięki temu, że aktor - po zarobkach za kasowy film - miał wynająć mieszkanie w okolicach Starego Miasta. Blisko knajpy Fukier, blisko teatru, daleko od plotkarskich oczu.

"Mieliśmy stamtąd kilometr do Fukiera, mieszkania Aktora i teatru, w którym wtedy grał. Zapewniało nam to względną dyskrecję i kosztowało mniej czasu, stresu i zdrowia. Chyba się nie spodziewał, że przyjdzie mu zmierzyć się z kobietą tak pełną energii, która nigdy nie zastanawiała się dwa razy, jeśli przyszedł jej do głowy jakiś pomysł. A naprawdę potrafiłam go zaskoczyć" - pisała Gessler w książce.

Koniec przyszedł podobno jednego wieczoru w dyskotece Organza. Gessler opisała, że na miejscu pojawił się inny mężczyzna - w książce nazwany "Kelnerem" - i że między nim a "Aktorem" doszło do bójki o jej względy. Zwycięzcą miał być "Kelner", a nagrodą - wspólny wyjazd do Brazylii. Dla "Aktora" była to podobno porażka na tyle bolesna, że tego samego wieczoru skończyli wszystko: i romans, i znajomość.

Czarna lista i poprawne relacje. Jak jest teraz?

Przez lata Gessler wracała do tego tematu w wywiadach. W rozmowie z Pomponikiem powiedziała wprost, że nie czuje się mile widziana w restauracji powiązanej z obiema postaciami z jej książki. "Mam zabronione. Nie wpuszczają mnie tam. Na otwarciu byłam na czarnej liście. Uważam, że istnieje coś takiego jak fair play, czego panowie nie znają" - stwierdziła restauratorka.

Ale to nie ostatnie słowo w tej historii. Jakiś czas temu Gessler wzięła udział w podcaście Trójkąt prowadzonym przez Agnieszkę Woźniak-Starak i Gabi Drzewiecką - i tam nieco złagodziła przekaz. Według jej słów między nią a Adamczykiem nie ma już złej krwi. "Nie wiem, czy on mi wybaczył, czy ja mu wybaczyłam. W każdym razie relacje są bardzo poprawne i bardzo Piotrowi dziękuję za wytrzymałość, bo nie da się ukryć, że wejść na mój język to nie jest fajne" - przyznała Gessler w podcaście.

Poprawne relacje to jednak nie to samo co serdeczne. Para podobno nadal się unika, a Adamczyk nie skomentował publicznie ani książki, ani żadnego z wywiadów restauratorki. Może ma ku temu powody. A może po prostu wyciągnął wnioski z tamtego wieczoru w Organzcie.

Co myślicie - Gessler miała rację, opisując to wszystko tak szczegółowo? Dajcie znać w komentarzach.

Magda Gessler i Piotr Adamczyk w 2014 r.
© East News
Piotr Adamczyk
© AKPA
Magda Gessler
© AKPA
Magda Gessler
© KAPIF
Piotr Adamczyk
© AKPA