Ciąża i przeprowadzka w tym samym czasie - Dominika Serowska nie narzeka, ale przyznaje wprost: tego lata odpoczynku nie będzie. Razem z Marcinem Hakielem pakują się do pierwszego wspólnego domu.
Para spodziewa się drugiego dziecka i jednocześnie szuka nowego miejsca do życia. Serowska nie kryje, że zbieg tych dwóch wydarzeń daje się we znaki - ale mówi o tym bez dramatyzowania.
Dlaczego teraz i dlaczego poza Warszawą?
Decyzja o przeprowadzce dojrzewała od jakiegoś czasu. Obecne mieszkanie przestało odpowiadać potrzebom rodziny już przy pierwszym synku - druga ciąża tylko przyspieszyła sprawę. "Jak nic, to nic, jak wszystko, to wszystko naraz. Oprócz tego, że jestem w ciąży i czekamy na nowego potomka, to jeszcze ze względu na tę sytuację powiększamy sobie lokal" - powiedziała Serowska w rozmowie z magazynem Party.
Nowy dom nie będzie w centrum Warszawy. Serowska, która sama siebie nazywa "totalną mieszczuchą", zgodziła się na obrzeża stolicy - bo Hakiel zdecydowanie lepiej czuje się z dala od miejskiego zgiełku. "Marcin jest raczej bardziej swojski. Ale to nie jest bardzo daleko, więc wszystko spokojnie" - zapewniła.
Pierwszy wspólny dom - co to znaczy dla tej pary?
Serowska potwierdziła w wywiadzie dla Party to, o czym od jakiegoś czasu mówiły plotki - będzie to pierwsze miejsce, które ona i Hakiel stworzą razem od zera. "To jest taki nasz pierwszy wspólny dom, który będziemy razem tworzyć. To jest też duże wyzwanie, ale mam nadzieję, że sprostamy" - powiedziała.
Zapytana o to, czy decyzja o wyprowadzce ma jakiś związek z przeszłością jej partnera, ucięła temat. Chodzi wyłącznie o dzieci i przestrzeń - nic więcej. Poprzedniego mieszkania nie planują zatrzymywać.
Przeprowadzka nie nastąpi z dnia na dzień. "Będziemy w takim etapie przejściowym, gdzie jeszcze chwilę będziemy w Warszawie. To nie wydarzy się aż tak szybko" - tłumaczyła. Serowska dodała przy okazji, że liczne przeprowadzki w życiu sprawiły, że nie przywiązuje się do miejsc. Dom to dla niej ludzie, nie adres.
Nowa rodzina, nowy adres, nowy start - brzmi jak dużo jak na jedno lato. Czy Hakiel i Serowska uciągną to wszystko jednocześnie? Sądząc po tonie rozmowy - ona przynajmniej nie ma wątpliwości.



