Marcin Hakiel czasem mówi do niej 'żono'. Ona odpowiada: nie jestem żadną żoną, nie przypominam sobie. I wcale jej to nie przeszkadza.
Dominika Serowska jest w ciąży z drugim dzieckiem Marcina Hakiela. Para jest razem od połowy 2023 roku - poznali się przy stoisku z czereśniami, co brzmi jak scenariusz romansu, ale najwyraźniej zadziałało. Tyle że do ślubu im na razie bardzo daleko.
Zaręczyny? 'Na pierścionek od Marcina jeszcze czekam'
Serowska była gościnią podcastu 'Party u Simony', gdzie padło nieuniknione pytanie o zaręczyny. Odpowiedź była krótka i jasna: nie ma pierścionka, nie ma oświadczyn, nie ma zamieszania. 'Nie, nie jesteśmy zaręczeni, nie będę tu robiła jakiegoś dziwnego zamieszania. Na ten od Marcina jeszcze czekam' - powiedziała wprost w rozmowie z prowadzącą.
Co ciekawsze - Serowska wcale na te zaręczyny nie czeka. Przynajmniej tak twierdzi. 'Jak to kiedyś nadejdzie, to super, jak nie nadejdzie, to też super. Ja w ogóle od lat nie miałam takiego marzenia, żeby być na ślubnym kobiercu' - podkreśliła w podcaście. Dodała, że nie jest kobietą, która stawia ultimata w stylu 'albo oświadczyny, albo koniec'. Hakiel podobno sam czasem żartuje, nazywając ją 'żoną' - ona konsekwentnie prostuje.
Wesele bez kotleta mielonego i disco polo
Mimo że ślub nie jest jej marzeniem, Serowska ma już gotową wizję wesela - gdyby kiedyś do niego doszło. I jest ona dokładnym przeciwieństwem polskiej tradycji. W tej samej rozmowie powiedziała bez ogródek: 'Na pewno nie byłoby to typowe polskie wesele. Na pewno nie miałabym takiej klasycznej sukienki'.
Marzy jej się plaża albo Włochy. Mała grupka bliskich. Zero zajazdu z kotletem mielonym. 'Uważam, że ludzie, którzy robią śluby, żeby się najadła ciocia, to jest jakaś abstrakcja. DJ, disco polo - przecież ja bym tam umarła' - skwitowała w podcaście. Hakiel podobno woli więcej gości, więc para ma tu pierwsze pole do negocjacji - jeśli w ogóle kiedyś dojdzie do rozmów o dacie.
Na razie Serowska i Hakiel skupiają się na powiększeniu rodziny. Drugie dziecko w drodze, ślub w bliżej nieokreślonej przyszłości - albo i wcale. Czy fani doczekają się zaproszenia na to włoskie wesele bez kotleta? Chętnie dowiemy się pierwsi.



