Selma Blair nie otwierała drzwi samolotu w locie, nie poturbowała personelu z pijacką fantazją. Według jej rzeczniczki to, co paparazzi widzieli jako awanturę, było nagłym kryzysem neurologicznym - wynikiem wyczerpania, upadku w kabinie i braku dawki silnych leków.

Co naprawdę działo się w samolocie Delty?

Selma Blair wsiadła na pokład linii Delta Air Lines Los Angeles-Nowy Jork skrajnie wyczerpana. Po wielu godzinach ciężkich zdjęć na planie filmowym 54-letnia aktorka ledwo się trzymała na nogach. W trakcie lotu upadła, uderzyła się w głowę. Nie wypiła alkoholu - zapomniała wziąć dawkę swoich neurologicznych leków. Wysokość lot przyspieszył dezorientację.

To połączenie - zmęczenie, kontuzja głowy, brak medykacji, hipoksja - doprowadziło do stanu paniki i głębokich zaburzeń świadomości. Personel interpretował to jako napaść. Po wylądowaniu Blair kopnęła policjanta i pielęgniarkę, ale nie jako agresywna celebrytka - jako kobieta w pełnym dysocjacyjnym kryzysie, którą nikomu nie wyjaśniono, gdzie jest.

Zespół rzekomoopuszkowy - choroba, którą media ignorują

Rzeczniczka Jill Fritzo w oficjalnym komunikacie przypomniała: u Selmy zdiagnozowano zespół rzekomoopuszkowy - zaburzenie neurologiczne wywołujące nagłe, niedające się opanować napady płaczu lub śmiechu. Z zewnątrz wygląda to jak totalna utrata kontroli. W rzeczywistości to przejaw choroby, którą gwiazda nosi od 2018 roku, kiedy poddała się publicznej batalii ze stwardnieniem rozsianym.

Co więcej, w komunikacie zespół aktorki bez ogródek nazwał "skandalicznymi" wszystkie komentarze, które podważały jej stan zdrowia. Każdego dnia, mimo że pracuje intensywnie przed kamerą, funkcjonuje w nieustannym bólu nerwowym.

Pies przewodnika odseparowany - dodatkowy szok

Po wylądowaniu służby zabrały Blair jej wiernego labradora Scout'a - psa asystencyjnego, który na co dzień wspomaga jej funkcjonowanie. Podobno tego nie wyjaśniono jej w momencie, gdy była już w stanie całkowitego zamieszania umysłowego. Według rzeczniczki to dodatkowo zaostrzył jej panikę.

Blair została zwolniona za kaucją w wysokości 20 tysięcy dolarów. Jej zespół apeluje: "W tej historii kryje się znacznie więcej, niż dotychczas relacjonowano. Prosimy o uwzględnienie wszystkich faktów przed ferowaniem wyroków - zarówno na sali sądowej, jak i w sądzie opinii publicznej."

Czemu media tak szybko skazały?

Rzeczniczka stanowczo zaprotestowała przeciwko "jednostronnemu linczowi" - medialny obraz sytuacji oparto wyłącznie na wstępnym raporcie policji oraz "odgrzewanym skandalu sprzed dekady". Podobno media błyskawicznie nawiązały do starych historii z życia prywatnego Blair, zamiast czekać na pełne fakty.

Selma Blair nie próbowała otworzyć drzwi maszyny. To nieprawda. Nie była pijana. To też nieprawda. Co się zatem stało? Kryzys zdrowotny człowieka, który żyje ze schorzeniem neurologicznym i próbuje dalej pracować jak każdy inny aktor.

Czy tym razem media wysłuchają wyjaśnień, zanim ponownie skazą?

Selma Blair
© Getty Images
Selma Blair
© Getty Images
Selma Blair
© Getty Images
Selma Blair
© Getty Images