Michał Wiśniewski siedzi naprzeciwko Janusza Schwertnera i mówi coś, co przez lata tłumił. Cztery żony, cztery małżeństwa - i przez wszystkie chodziłem pijany, bo nie potrafiłem sobie poradzić z tym, kim jestem. To wyznanie zmienia całą historię muzyka.
# Wiśniewski bez masek. Prawda o alkoholu i związkach
Michał Wiśniewski nigdy nie ukrywał, że jego droga przez małżeństwa nie była łatwa. Ale w programie "Prześwietlenie" Janusza Schwertnera poszedł dalej niż kiedykolwiek - przyznał, że alkohol był towarzyszem każdego z jego czterech związków.
"Ja przez cztery swoje związki chodziłem pijany, bo nie potrafiłem sobie poradzić z tym, kim jestem" - powiedział otwarcie lider Ich Troje. To nie była przytyk czy wyznanie na skróty. To była rozmowa o tym, jak ucieka się od siebie samego.
Kiedy kobieta myśli, że go zmieni
Wiśniewski nie oszczędzał słów, opisując iluzję, którą noszą w sobie wiele kobiet.
"Bo nigdy się nie spodziewałem, że zajdę do tego punktu. Wiadomo, młodsze pokolenie już inaczej wartościuje te rzeczy, ale kobietom się bardzo często wydaje, że 'on dla mnie się zmieni'. No więc nie. Można temu mężczyźnie próbować dolepić trochę większe ucho, można mu założyć sweterek na 'żonobijkę', ale to nie zmieni tego człowieka" - stwierdził bezpardonowo.
To było coś więcej niż rada. To była anatomia jego porażek - cztery razy myślał, że może być inny, cztery razy pił, aby nie być sobą.
Przeszłość, którą dokumentował publicznie
To nie pierwsze jego wyznanie o problemach z alkoholem. Wiśniewski wspominał wcześniej o dramatycznych momentach - jak siedział za kierownicą z 2,4 promila we krwi, jak policjant go "strasznie wyzwał", jak alkohol niszczył jego ciało i karierę.
Ale teraz, gdy rozwód z piątą żoną (Polą) idzie przed sądem, a jego związek z Mandaryną rozgrzewa prasy kolorowe, przyznanie się do uzależnienia zyskuje nowy wymiar. To nie jest już przeszłość - to jest wyjaśnienie teraźniejszości.
Co dalej?
Fani Wiśniewskiego czekają teraz na odpowiedź: czy ten człowiek, który przez lata uciekał w alkohol, znalazł wreszcie drogę do wyjścia? Czy rozumienie przyczyn to pierwszy krok do zmiany?
Michał Wiśniewski ma teraz pięć małżeństw i jedną szansę - aby nie stać się szóstym.

