Magnesy z frywolnymi motywami przy molo to dla Marianny Schreiber 'coś strasznego'. Dla internautów - świetna okazja, żeby przypomnieć jej własny Instagram.
Marianna Schreiber pojechała nad polskie morze i wróciła z gotowym kontentem. Tyle że niekoniecznie takim, jakiego się spodziewała.
Co ją tak zbulwersowało?
Schreiber nagrała rolkę prosto ze sklepu z pamiątkami nad Bałtykiem. W kadrze - magnesy, breloczki i maskotki z frywolnymi motywami, które - jak sama stwierdziła - są dla niej nie do przyjęcia. W rolce opublikowanej na Instagramie powiedziała wprost: "Nad polskim morzem jestem od kilku dni i to, co mnie zaskoczyło, to wśród zabawek, wśród breloczków takie oto niesmaczne rzeczy. Sami zobaczcie, to jest dla mnie coś obrzydliwego. Coś strasznego, szczególnie w miejscu, gdzie jest mnóstwo dzieci."
Dodała, że sprzedawcy podobno chwalą się, że właśnie te gadżety sprzedają się najlepiej. Dla 33-latki to był najwyraźniej jeden argument za tym, żeby nagrać film i podzielić się oburzeniem z obserwatorami.
Internauci nie odpuścili ani trochę
Komentarze pod rolką poszły w jednym kierunku i to błyskawicznie. Użytkownicy Instagrama przypomnieli Schreiber, że jej własny profil nie stroni od odważnych kadrów eksponujących sylwetkę - efekt operacji plastycznych, o których celebrytka zresztą otwarcie mówi.
"Maryśka przeginasz... sama tak wyglądasz jak te laleczki... i co chwilę epatujesz i cycem i tyłkiem... a tu umoralniasz świat? No błagam cię dziewczyno" - napisała jedna z internautek. Inni wtórowali: "Na twoim IG i zdjęciach jest to co na magnesach" oraz "Na to co znajduje się na twoim insta, dzieci też nie powinny patrzeć".
Jeden z komentarzy Schreiber postanowiła skomentować osobiście. Odpisała: "Chyba się Pani profile pomyliły… poza tym słusznie ktoś napisał niżej: mój profil trzeba specjalnie wyszukać. A te sztuczne k*tasy są na każdym kroku na chodniku i przy molo."
Znalazły się też głosy po jej stronie - kilka osób przyznało, że frywolne pamiątki przy molo to faktycznie przesada, szczególnie w miejscu pełnym dzieci. Ale w morzu komentarzy to one były zdecydowanie w mniejszości.
Marianna Schreiber od miesięcy nie schodzi z pierwszych stron - niedawno ogłosiła kandydaturę na prezydenta Krakowa, a jej życie uczuciowe to temat na osobny serial. Teraz dołącza do tego wakacyjna krucjata przeciwko pamiątkarskim magnesom. Fani mają pytanie: czy Schreiber naprawdę nie widzi tej sprzeczności, czy po prostu liczy na zasięgi?
Zobacz na Instagramie



