Czerwony pasek, lody i... afera. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz pochwaliła się świadectwem syna na Instagramie i natychmiast posypały się komentarze - i to niekoniecznie gratulacyjne.
Koniec roku szkolnego to w mediach społecznościowych sezon na dumnych rodziców. Gwiazdy, politycy, celebryci - wszyscy publikują zdjęcia świadectw i odliczają dni do wakacji. Tym razem jednak jeden post wywołał coś więcej niż ciepłe słowa pod zdjęciem.
Ministra pochwaliła się, internauci wypatrzyli błąd
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz opublikowała na Instagramie zdjęcie świadectwa syna z dumnym podpisem: "Jest pasek i są lody, a nawet dwa:)". Radość trwała krótko. Pod postem pojawili się internauci, którzy zaczęli podważać autentyczność dokumentu - a konkretnie to, czy pasek jest umieszczony zgodnie z obowiązującymi przepisami. Poseł Marcin Józefaciuk napisał wprost: "Pani przewodnicząca - bardzo przepraszam, ale pasek jest biało-czerwony, a nie czerwono-biały". Dyskusja pod postem ministry rozrosła się błyskawicznie.
Paskowa polityka - co na to sama szefowa MEN?
Czerwono-białe paski na świadectwach od lat budzą kontrowersje. Część środowisk chce ich likwidacji, argumentując, że napędzają niezdrową rywalizację. Nowacka została zapytana o to wprost w Radiu Zet i odpowiedziała jednoznacznie: "Szkoła jest też po to, by pokazywać najlepszych i ich wyróżniać. Pasek jest nagrodą za wysoką średnią. Nie każdy zwyczaj, nawet jeżeli budzi emocje, jest potrzeba wywracać". Ministerstwo Edukacji Narodowej nie planuje żadnych zmian w tej sprawie.
Warto przypomnieć, że czerwony pasek przysługuje uczniowi, który uzyskał średnią co najmniej 4,75 ze wszystkich przedmiotów i co najmniej bardzo dobrą ocenę z zachowania. Nowacka przyznała przy okazji, że brakuje jej "wyróżnienia dla superambitnych z samymi szóstkami i piątkami".
Dumnych rodziców w tym roku szkolnym nie brakowało. Aneta Zając napisała na swoich profilach: "Koniec szkoły podstawowej! Koniec ósmej klasy! Jestem z nich mega dumna". Krzysztof Rutkowski świadectwem syna pochwalił się z charakterystycznym rozmachem: "BOMBA. GLEBA. POZAMIATANE". Prezydent Karol Nawrocki opublikował post o sukcesie syna Antka, podkreślając zasługi nauczycieli i rodziców.
Na tym tle post Pełczyńskiej-Nałęcz wyróżnił się - tyle że nie w sposób, w jaki ministra by sobie życzyła. Czy błąd na świadectwie szefowej resortu edukacji to tylko niegroźna wpadka, czy paliwo do kolejnej politycznej przepychanki? Fani w komentarzach już mają zdanie. A Wy?
Zobacz na X








